Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#83811

(PW) ·
| Do ulubionych
Historia ode mnie ze wsi. Dla ścisłości, było to co najmniej 7-8 lat temu.

Moja wieś jest w typie galicyjskim, zunifikowanym - czyli małe gospodarstwa, cienkie długie pola, a na dodatek od wyludnienia ratują nas ludzie przeprowadzający się z miasta i szukający spokoju (kiedyś o nich pisałem, ale to gdzie indziej).

Jak to na małych wsiach na wschodzie, wciąż mamy zamiłowanie do starych ciągników i improwizowanych wynalazków, takich jak sprężarka do pompowania kół z lodówki. I to właśnie w takim spotkaniu Ursusa C-330 ze sprężarką... Wygrała lodówka.

Zaczęło się niewinnie. Właściciel ciągnika chciał dopompować koła, więc podpiął sprężarkę i pompował. Lodówka nie ma jakiejś specjalnej wydajności, ale ciśnienie daje konkretne - więc nasz Bohater poszedł "Na Chwilę" do domu.

W międzyczasie odpalił TV i prawdopodobnie przy wspomnianym serialu zapomniał o Bożym Świecie... Po pewnym czasie jednak sobie przypomniał, wyszedł na podwórko i zamarł. Ciągnik już leżał na boku bez tylnej ćwiartki w kałuży krw... Oleju. Sprężarka nadal, niewzruszona, tłoczyła zabójcze powietrze...

Ciśnienie, zamiast zerwać wężyk z wentyla, rozerwało dętkę. Dalej poszło w felgę, zdematerializowało zwolnice, uszkodziło tylny most, a nawet przekładnię główną. Spodziewałbym się raczej, że pójdzie w oponę, ale to tylko dla ciągnika „bezpieczniejsze".

Na szczęście nikogo tam wtedy nie było. Nie chciałbym oberwać w zęby czy to kawałkiem felgi, czy częścią z ciągnika. Nawet jakbym oberwał kawałkiem opony, ciężko bym miał się podrapać po łysinie czy poczuć wiatr we włosach.

Zastanawiam się, czemu nie usłyszał huku. Przecież to musiało konkretnie j3bnąć...

Wieś

Skomentuj (16) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 82 (152)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…