Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#83888

(PW) ·
| Do ulubionych
https://piekielni.pl/83861#comments

Oczywiście byłam w poniedziałek w szkole. Okazało się, że przyszłam za późno, bo było już dawno "po sprawie".

Młoda opowiedziała mi całą historię ze swojej perspektywy, więc skupiła się na tym, co dla niej było najważniejsze. Ale wspomniała też (i ja również napisałam o tym w historii), że pani wyśmiewała dzieci, którym ten nieszczęsny mostek nie wychodził. Nie wiem dokładnie, jakimi słowami, ale ostro musiało być, bo dwie dziewczynki popłakały się po tym nieszczęsnym WF-ie. Nie na lekcji czy zaraz po niej (bo Młoda tego nie widziała), ale chyba parę kroków za szkołą, po odebraniu przez rodziców. Rodzice się wku..., no, bardzo mocno zdenerwowali, w związku z tym wykonali natychmiastowy "w tył zwrot" i heja z powrotem do szkoły. Niestety, szczegółów tej niewątpliwie interesującej konfrontacji nie znam, znam tylko efekty.

W poniedziałek rano moja grzeczna prośba do wychowawczyni Młodej, czy mogłybyśmy chwilę porozmawiać, została przyjęta słowami: "Aaa, o ten WF chodzi?". No tak, chodzi o ten WF. Dowiedziałam się, że:

- wszystkie oceny wystawione wtedy zostały anulowane (jedynkę dostała tylko Młoda, ale pani "sportowiec z zawodu" wystawiła tam w większości tróje).

- wobec pani zostaną wyciągnięte odpowiednie konsekwencje, jeszcze nie wiedzą jakie, bo sprawa świeża, ale dyrekcja już wie o sprawie i stanowczo potępia tego typu zachowania wobec dzieci.

Nie wiem jak wy, ale ja czuję się usatysfakcjonowana. Jedyne, czego żałuję, to tego, że nie było mnie tam w piątek, bo chyba było ciekawie.

szkoła

Skomentuj (27) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 138 (160)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…