Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#83899

(PW) ·
| Do ulubionych
Jakiś czas temu kupiłem ruderę... Znaczy mieszkanie do remontu totalnego. W końcu doczekałem się na ekipę remontową.

Sam remont idzie dosyć sprawnie, przyszedł czas na wybranie fugi.
Dostałem od majstra sugestię, jakich marek fugę mam kupić. No więc w markecie budowlanym przejrzeliśmy z żoną wzorniki, wybraliśmy kolor jaki nam się podobał.

Okazało się, że jesteśmy dziwni, że nam się ten kolor podoba, bo jest mało popularny i markety budowlane go od tego producenta nie sprowadzają.

Szukamy więc po Internetach. Najtaniej wyszło na Allegro - sprzedawca napisał, że jest to wyprzedaż.

Do fugi trzeba dokupić jeszcze silikon, którego ten sprzedawca nie miał - zamówiliśmy więc skądinąd.

No i przyszła w tym tygodniu fuga, przyszedł silikon. Niestety "kolor przykładowy" diametralnie inny na opakowaniach, mimo że nazwa i numer koloru ten sam.

Żona skontaktowała się z przedstawicielem producenta. Ten zasugerował, żeby sprawdzić datę ważności fugi i poinformował nas, że w tym opakowaniu produktów nie sprzedają od ponad 2 lat. A przy zmianie opakowania zmieniły się też kolory, mimo że nazwy i numerki zostały...

Najświeższa data na opakowaniu to 2008.

A zatem póki nie minęło 14 dni chcemy fugę oddać.

Żona napisała do sprzedawcy, że fugę zwracamy bo jest przeterminowana.

Facet odpisuje, że "była taka informacja w opisie". Ale jak bardzo chcemy oddać to możemy odesłać. Na swój koszt.

Jedyną informacją była ta, że jest to "wyprzedaż", ale stwierdziliśmy, że nie będziemy się z koniem kopać o 10zł.

Ale ale, facet brnie dalej - z racji tego, że to była "wyprzedaż", on odda nam kasę pomniejszoną o 10% prowizji Allegro.

Dzisiaj fugę odsyłam z formularzem odstąpienia od umowy i zakładam spór na Allegro.

janusze z Allegro

Skomentuj (7) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 116 (128)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…