Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#84109

(PW) ·
| Do ulubionych
Kilka lat temu byłem na całkiem fajnej imprezie firmowej. Było tak fajnie, że prawe wszyscy zostali do 3 nad ranem. Na końcu podzieliliśmy się na grupki wg osiedli i rozsiedliśmy w taksówkach. Nie zdążyliśmy wejść do naszej, a tu słyszymy:

- Cześć!

Wśród nas lekka konsternacja, bo to trochę zbytnia spoufałość z klientami taksówki.

- Nie poznajecie mnie?

I zaczęły się kalambury i zgadywanki, może klient, znajomy, kolega...

- Ja towar wam przywożę. Jeżdżę w XXXXX ciężarówką.

Tu już coś zaczęło nam nie pasować, włączyła się dociekliwość, która przeszła w przerażenie. Wyciągnęliśmy z gościa, że od poniedziałku do piątku jeździ po 8 godzin samochodem, potem przychodzi do domu, je obiad, myje się i idzie na całą noc na taksówkę. Rano nawet nie wraca do domu, tylko prosto do pracy jedzie. Kiedy śpi? W niedziele, czasem soboty.

Zatrzymaliśmy gościa w środku osiedla i, mimo namawiań, rozeszliśmy się do domów. Kumpel po drodze szturchnął mnie i zapytał:

- Ja miałem jakieś alkoholowe zwidy, czy koleś nie spał od tygodnia?
- Tak.
- Nie wiem jak ty, ale ja wytrzeźwiałem na momencie... (a był mocno wcięty przed taksówką, może się nie przewracał, ale mówił już niezrozumiale).

No cóż, głupota i pazerność nie znają granic.

Skomentuj (28) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 70 (148)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…