Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#84496

~bm89 ·
| Do ulubionych
Warszawski Mordor. Kto tam był, to wie, jak się tam jeździ. Kto nie był, to powiem - strasznie.

Taka sytuacja z dzisiaj.

Jadę sobie środkowym pasem, a właściwie więcej stoję, bo korek, jak zawsze, i w pewnym momencie ktoś z prawego chce przejechać na lewy, do skrętu. No to kulturalnie wpuściłem go przed siebie i stanął, czekając, aż ktoś na lewym go wpuści. No to też stoję i czekam, nagle słyszę z tyłu trąbienie.

Patrzę w lusterko, a tam na samym zderzaku właściwie stoi mi taka typowa korposucz. Ostry makijaż, czarne tapirowane włosy, czarny garnitur taki dla kobiet (sorki, nie wiem jak to się nazywa, nie znam się na modzie damskiej) i macha łapami, coś gada i cały czas trąbi.

Nie rozumiem baby, bo i tak wszyscy stoją w korku i jedyne, co by zyskała, gdybym tamtego nie wpuścił, to może pół metra albo metr bliżej by była. Dalej trąbi i dalej gestykuluje. Może jakaś dyrektor w korpo i stąd nawyk sztorcowania i ganiania ludzi...

No to odwróciłem się i pokazałem jej "hawajski znak na szczęście".

Zaczęła jeszcze intensywniej machać łapami, a ja zacząłem się śmiać.

I od razu dzień lepszy.

ruch drogowy kierowcy

Skomentuj (10) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 79 (129)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…