Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#84639

(PW) ·
| Do ulubionych
Pewna ekspedientka przekroczyła wczoraj moją skalę sku&^%$#stwa.

Stałem w kolejce za 6-latkiem (sąsiad z bloku), który kupował chipsy. Podał towar i 5 zł w jednej monecie. Pani skasowała i powiedziała, że to wszystko, nie ma reszty. W tym momencie nie wytrzymałem:
- (J) Co pani robi? Przecież te chipsy kosztują 3.99 zł (wiem, bo sam je czasami kupuję). Proszę wydać dziecku resztę.
- (E) Eee, nie, podrożały ostatnio.
- (J) Naprawdę? To proszę wydać dziecku paragon, a później sprawdźmy jeszcze na półce.
- (E) Aaa, nieee, faktycznie, to z innej firmy podrożały. Pomyliło mi się.
- (J) W dalszym ciągu dziecko czeka na paragon (trochę oszołomione sytuacją, ale zna mnie, bo mam syna w tym samym wieku, więc praktycznie codziennie na placu zabaw się widzimy i znam się z jego rodzicami). Proszę mieć pewność, że sytuacja zostanie zgłoszona pracodawcy. Mam nadzieję, że kamera skierowana akurat na ladę jest dobrej jakości.

Prosiła mnie jeszcze, żebym tego nie robił, ona naprawdę się pomyliła i nikogo nie chciała oszukać.

Nie, właścicielka sklepu oraz rodzice dziecka o wszystkim dowiedzieli się niedługo później.

sklep

Skomentuj (41) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 249 (253)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…