Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#84686

~AmaCael ·
| Do ulubionych
Market budowlany. Dział z cementem, gipsem, zaprawami i klejami. Wszystko w dużych worach.

Stoję sobie leniwie, żółta koszulka, niebieskie spodnie, oparty o regał i klepię na telefonie. Zza rogu wypada majster-cfaniaczek i bez wstępu rozkazuje:

- Tu masz wózek, pakuj 6 worków kleju, wiadro gruntu i folie. Czekam przy kasie.

Odwraca się i odchodzi, dogadując coś ze swoim klientem. Biorę ten nieszczęsny wózek i odstawiam między regały, żeby nie tarasował przejścia, po czym wracam do telefonu.

Spotykam go po kilku minutach w okolicach kasy.

M-c: Co tak długo? Gdzie mój towar?
Ja: Nie wiem, pewno na regałach.
M-c: Co KURŁA? Znam tu wszystkich, jestem stałym klientem! Już tu NIE PRACUJESZ!
Ja: A to akurat prawda.

I pokazałem mu... logo innej firmy na koszulce. :)

Na odchodne zobaczyłem go biegnącego na drugi koniec marketu, mamroczącego coś o dwóch złotych z wózka.

Market budowlany

Skomentuj (7) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 186 (202)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…