Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#84708

(PW) ·
| Do ulubionych
Siódma rano. Ale nie sobota. Budowa na terenie zamkniętym.

Dla tych, którzy nie widzą: żeby dostać się na teren budowy, pracownik musi się wylegitymować na bramie dowodem. Dostaje jednorazową przepustkę, wchodzi sobie, a potem ja mu w ciągu dnia wyrabiam stałe papiery, uprawniające do dostępu.

Siedzę, piję kawę, skroluję kilometry przedmiaru w pdf, gdy do budy pakuje mi się pracownik. Z mojej ulubionej ekipy do prac na wysokości.

- Pani Talu, problem jest na bramie. Mareczka nie chcą wpuścić.
Noszcurfa!

Odkładam kawę i sunę na tę bramę, radosna niczym chmura gradowa.

- Trzeźwy?
- Tak.
- Dowód ma?
- Tak.
- Ważny?
- Tak.

No to czego jeszcze chcieć od życia? Docieram do bramy i się dowiaduję.

No o co nie spytałam? No o co?

O to, czy ten dowód jest cały.

Skomentuj (10) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 149 (165)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…