Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#84803

~SposobNaZlodzieja ·
| Do ulubionych
Przypomniała mi się historia z młodości.

Mieszkałem na wsi. Ojciec kolegi miał plantację tuj, na której miejscowa młodzież sobie dorabiała, zwłaszcza podczas wakacji. Najciekawsze były nocne warty, czyli jak pilnowaliśmy, żeby złodzieje nie kradli.

Raz przydybaliśmy kilku takich. Zobaczyli nas i zaczęli uciekać. Dwóch przeskoczyło płot, trzeciego dopadliśmy. Za płotem usłyszeliśmy silnik dostawczaka. Czyli zostawili kolegę. Zdążyli wykopać zaledwie kilka tuj.

Złodziejaszek znajomy z pyska, mieszka kilka wiosek dalej. Narobił w nachy i prosi, a wręcz błaga, żeby nie dzwonić na policję i on zrobi wszystko.

- Wszystko? - pyta kolega, syn właściciela.
- Wszystko!

Kolega kazał mu wyjąć wszystko, co ma w kieszeniach. Protestował, że przecież nam nie wolno, że to bezprawne.
- To co, może policja? Im to powiesz.
- Nie-nie, dobrze, już! - obsrał się.

Portfel z dokumentami i telefon. Sprawdziliśmy, jak się nazywa, gdzie mieszka (były jeszcze dowody z adresem) i wzięliśmy jako zabezpieczenie.

Kolega mówi:
- Poczekamy, aż się widno zrobi, około godzina, a potem powyrywasz wszystkie chwasty, ładnie wszystko zgrabisz, załadujesz do worków, a worki na przyczepę. Potem oddajemy ci telefon i dokumenty i zapominamy o sprawie. Pasuje?

Zgodził się. Kolega jeszcze nagrał go na kamerę w telefonie, jak przyznaje się do kradzieży i mówi, że z własnej, nieprzymuszonej woli zobowiązuje się zrobić to, co ma zrobić, w zamian za nieangażowanie policji w tę sprawę.

Zaczął zaraz po wschodzie słońca, około 5 nad ranem. Skończył przed 16. Był taki zmarnowany, że ojciec kolegi zaproponował mu nawet podwiezienie do domu, ale odmówił. Na odchodne radziliśmy mu jeszcze zmienić kolegów, bo ci się zachowali jak ostatnie frajerstwo.

No ale czego się po złodziejach spodziewać.

wieś złodziejstwo

Skomentuj (15) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 225 (231)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…