Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#84885

(PW) ·
| Do ulubionych
Parę lat temu, mój bliski znajomy spotykał się niedługo, z pewną dziewczyną, nazwijmy ją Zuzia.
Zuzia była bardzo sympatyczna, z miejsca ją polubiliśmy i przyjęliśmy do naszej paczki.

Bardzo szybko dziewczyna nam wyznała, że jest poważnie chora, ma wadę serca. Więcej szczegółów nie znaliśmy, bo Zuzia akurat o swojej chorobie mówiła niewiele, za to często. Ja przynajmniej odniosłam wrażenie, jakby chciała się tym z kimś podzielić, ale nie chciała litości. Kiedy się spotykaliśmy, dopasowywaliśmy się do niej, wiadomo możliwości miała ograniczone, jednak wtedy ona zawsze nalegała na odrobinę szaleństwa, jakby chciała zapomnieć choć na chwilę o swojej chorobie.

Czasem z tego powodu dochodziło do spięć, bo jednego razu nam mówiła, że ze względu na leki nie może pić alkoholu, żeby przy następnym spotkaniu beztrosko popijać piwo. Na nasze sprzeciwy odpowiadała, że wie co robi i zna swój organizm. Kilka razy zdarzało jej się na chwilę stracić przytomność, jednak nigdy nie pozwoliła nam wezwać karetki. Była bardzo uparta i mimo słabego ciała, miała silny charakter.

Nagle Zuzia zniknęła, przestała się odzywać, by po paru dniach nieobecności, w krótkim sms-ie powiadomić swojego chłopaka, że ma operację w Warszawie, ale nie chce litości i współczucia. Na więcej wiadomości nie odpisała, telefonów nie odbierała.

Kolega bardzo to przeżył, bo jednak mimo, że nie byli ze sobą długo, to mocno się w niej zauroczył, zresztą okoliczności niecodzienne, więc siłą rzeczy martwił się o jej los.

Do czasu, aż dwa dni później zobaczyliśmy Zuzię na mieście w towarzystwie, roześmianą i zdecydowanie niewyglądającą na kogoś chorego, a już na pewno, nie po poważnej operacji serca.

Kolega trochę popytał jakiś wspólnych znajomych i dowiedział się, że Zuzia chora nigdy nie była, ale podobno nie pierwszy raz próbowała w ten sposób zwrócić na siebie uwagę.

Dzisiaj ją właśnie przypadkiem spotkałam i udała, że mnie nie zna. Mam nadzieję, że to ze wstydu.

Skomentuj (5) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 134 (140)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…