Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#84960

(PW) ·
| Do ulubionych
Darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda i tej zasady się trzymam, jeśli coś oddaję, oczekuję zwykłego dziękuję, jeśli coś dostaję, robię dokładnie to samo. Jednak naprawdę nie rozumiem, dlaczego niektórzy przekazują innym zwykłe śmieci.

Spodziewam się dziecka i rodzina czy znajomi, proponują rzeczy po swoich maluszkach. Uważam to za miłe i pomocne, i z chęcią z takiej pomocy korzystam.
Dalsza kuzynka, oddała mi dwie torby ciuszków. Super, podziękowałam, zaproponowałam jakąś kawę czy czekoladę, wyszło to całkowicie z jej inicjatywy, więc był to taki miły gest. Do czasu.

Oczywiście po jej wyjściu zabrałam się za przeglądanie tych prezentów i oniemiałam.
Większość rzeczy była zwyczajne podarta, dziurawa, uszkodzona. Powyciągane rajstopki, żółte od niedopranego moczu, dziurawe skarpetki, bucik bez pary czy zmęczone spodenki, rozdarte na kroku. Z dwóch pełnych toreb jedynie jedna kurteczka była ładna i nadawała się do użytku. Całą resztę po prostu wyrzuciłam do kosza, bo nie wiem do czego miałabym użyć jednej rękawiczki w dodatku z dziurą.

Teraz się tak zastanawiam, czy to złośliwość, czy może po prostu pomyliły jej się torby ze śmieciami.

Skomentuj (51) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 166 (176)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…