Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#84984

(PW) ·
| Do ulubionych
Poprawność (chyba) polityczna i polityka antydyskryminacyjna posunięta do granic absurdu.

Uważam się generalnie za osobę tolerancyjną. Lubię (umiarkowanie) dzieci, koty, psy, adoptuję pszczoły, nie mam nic przeciwko katolikom, żydom, gejom, lewakom i prawakom... Serdecznie mnie wali, czy ktoś karmi piersią 5-latki, stosuje antyki (edit. widzę, że nie wszyscy znają ten skrót - chodzi o antykoncepcję), chodzi na marsze albo tańczy oberka w zaułku. Oczywiście do momentu, kiedy nikt nie zmusza mnie do jedzenia koszernej żywności, noszenia chusty albo nie zabrania malowania paznokci...

Dlatego wkurzają mnie niepomiernie wszelkie gadki, zgodnie z którymi ktoś się czuje "dyskryminowany", bo coś (tu wstaw coś dowolnie głupiego). Na przykład ubrana choinka niektórych dyskryminuje, szczególnie tych, co nam kulturę ubogacają. Czarę goryczy przelała ostatnio informacja, że do urzędów w Warszawie będą wpuszczać z psami, bo sąd uznał skargę właścicieli, że to niekonstytucyjne, dyskryminujące bla bla bla

Dlaczego uważam, że to głupi pomysł?
1.Higiena - nikt mi nie wmówi, że nie ma ryzyka, że rzeczony pies, nie narobi "ambarasu" w urzędzie. Może nie każdy i nie zawsze, ale... widuję to w swoim biurze, gdzie przychodzenie do pracy z psem jest dozwolone, i wiem, co mówię. Widoki, zapachy... Naprawdę nic przyjemnego.
2. Inne wydzieliny - wszyscy znamy rasy pt. "śliniak". Błe...
3. Sierść - jak fajnie siąść na krześle, gdzie wcześniej ktoś mądry posadzi swojego "pimpusia". Zwłaszcza w czarnej spódnicy, kiedy później mamy ważne spotkanie.
4. Bezpieczeństwo - nie każdy pies jest dobrze wychowany, a jego właściciel ma nad nim dostateczną władzę, by nie zdarzyło się, że się rzuci, zacznie ujadać bo dziecko się obok bawi itd... A skąd mogę być pewna, że pies jest szczepiony.
5. Bezpieczeństwo i higiena w jednym - rzucające się na spodnie, spódnice i rajstopy psy. Już mi się zdarzyło stracić rajstopy w windzie z powodu "on się tylko bawi, to jeszcze szczeniak"
6. Ogólna logika - pies to nie dziecko. Można go zostawić samego, legalnie, na pewien czas w domu. Żadna sprawa urzędowa nie trwa tyle, żeby nie można było z 1-2 godziny go zostawić samego. A jak ktoś za długo pracuje, to albo ma nieodpowiednią pracę, albo męczy psa.
7. Dalsze konsekwencje - tutaj celowo przesadzam, ale kto będzie następny? właściciele oswojonych papug? pytonów? świnek wietnamskich?...

Oczywiście właściciele psów pewnie zjedzą mnie żywcem, ale mam wielką nadzieję, że to szaleństwo nie pójdzie dalej, bo chociaż w bibliotece albo u kosmetyczki byłoby miło mieć spokój.

psy

Skomentuj (53) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 231 (299)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…