Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#84986

(PW) ·
| Do ulubionych
Czasem człowiek musi odpocząć. No po prostu musi. A że jestem osobnikiem ciekawym świata, zazwyczaj odpoczynek łączę z oglądaniem cudów natury albo ludzkiej inwencji. Wakacje 2019, wyjazd do ciepłego europejskiego kraju, zorganizowany osobiście w ten sposób, iż najdłuższy pobyt w jednym miejscu to 3 noce.

Mowa będzie akurat o noclegu zarezerwowanym przez airbnb, bo miejsce atrakcyjne i na booking'u nie było ofert odpowiadających moim potrzebom.
Otóż przyjeżdżamy do lokalu, cztery osoby (wymienione w rezerwacji). Wita nas miły Pan, prowadzi do lokalu, pokazuje co i jak, i zmywa się. Okazało się niestety, że pościel i ręczniki tylko dla dwóch osób są przygotowane, więc telefon, Pan przyjeżdża i dowozi. Atmosfera generalnie miła.

Po kolacji na korytarzu spotkaliśmy przedstawiciela gatunku karaluch pospolity, więc niezbyt miło, ale na szczęście to tylko jedna noc i może w mieszkaniu dodatkowych gości nie ma. Wyjeżdżamy wcześnie w dalszą drogę, więc olewamy temat, zwłaszcza że poza zgrzytem z pościelą wszystko jest OK.

Po wyjeździe, zawsze niezwłocznie wystawiam opinię, tutaj pozytywną (publicznie) i z uwagami o konieczności wytępienia korytarzowych gości (prywatną). W odpowiedzi dostałem publiczną ocenę o treści UWAGA: "Zostawili po sobie nieumyte naczynia i śmieci w koszu".

Wisienką na torcie jest to, że oprócz stawki za wynajem (dodam że nie była niska w odniesieniu do standardu miejsca), gospodarze doliczyli 25 euro opłaty za sprzątanie wyszczególnionej z resztą w rachunku jako osobna pozycja. No żesz koofa wasza blać!

wakacje za granicą

Skomentuj (15) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 103 (117)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…