Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#85046

~Verte ·
| Do ulubionych
Jakiś czas temu wylądowałam na patologii ciąży na 3 tygodnie. Nie będzie to jednak wyznanie o wrednych położnych, niedobrym żarciu czy niekompetentnych lekarzach, bo o dziwo w tym akurat szpitalu personel spisywał się na medal.

To wyznanie będzie o pacjentkach, koleżankach z sal, przez które mój mąż zaczął nazywać oddział po prostu "patologią" :)

1. Pani rozmiarów trzydrzwiowej szafy w cukrzycy ciążowej, wsuwająca batoniki w łazience. Jak lekarz raz zauważył u niej papierek to... Zwaliła na inną pacjentkę, że jej podrzuciła :)

2. Inny przypadek cukrzycy ciążowej, pani zajadywała się jagodzianami o ściśle określonej godzinie, "żeby na badaniu cukru o 15:00 nie wyszło".

3. Pani błagająca lekarza o jeszcze tydzień w szpitalu, bo tu odpoczywa, a w domu dzieci się drą i jeszcze mężowi trzeba gotować, prać, sprzątać...

4. Pani po 4 cesarkach, przed 5., oburzona tym, że lekarz zasugerował jej, żeby już więcej dzieci nie mieć. Jednocześnie miała pretensje do niego, że po 4. cesarce, którą robił, miała problemy i macica ledwo się zrosła. Przecież w internecie czytała, że jtoś miał siedem cesarek, widać lekarz partacz, że u niej nie jest wszystko w takim stanie, jak u dwudziestoletniej dziewicy.

5. Pani obrażona na lekarza, że robi obchód, jak tu taki ciekawy temat w dzień dobry tvn. I w ogóle niech później chodzą, bo ona by pospała dłużej.
6. Panie wyzywające ledwo żywą z bólu pacjentkę z jakąś poważną komplikacją, że do niej w nocy położna przychodzi, żeby zbadać jakieś tam parametry. No kto to widział!

7. Specjalistki z wieloletnim stażem kłócące się z lekarzem, że nie wolno rzucać palenia w ciąży. Przez jedną, co się "aromatyzowała" w łazience, wybuchł alarm przeciwpożarowy :)

I to tyle. Jak na trzy tygodnie, myślę, że i tak nieźle...

Skomentuj (29) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 183 (197)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…