Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#85051

(PW) ·
| Do ulubionych
W zeszłym roku skręciłam kostkę. Chodzić nie wolno, goiło się źle, więc ostatecznie dostałam L4 na miesiąc.
L4 - czyli pracować nie można. Moja kierowniczka jednak nie do końca rozumiała... 10 telefonów dziennie - to było mało. Kiedy nie odbierałam - pisała ma Facebooku lub na numer prywatny (najwyraźniej podał jej go szef - nie wiem jakim prawem). Wszędzie widniał dopisek WAŻNE, PILNE, ODDZWOŃ SZYBKO...

Jakież więc to były pilne sprawy?
Papier w drukarce się skończył, ona nie wie, gdzie jest (kierowniczka - powtarzam). Ktoś podrzucił nam 1 worek ze śmieciami, ona nie umie się zalogować do obsługi kamer.

Dzwonił jakiś pan i pytał czy chcemy ubezpieczenie, ona nie wie, czy chcemy. Ostatecznie po prostu przestałam odbierać i odpisywać.

Tu warto dodać, że byłam wtedy losowym pracownikiem w administracji. Ale wyszło na to, że kierowniczka (!) bez mojej obecności, nie potrafi podjąć żadnej decyzji samodzielnie.

Natychmiast po moim powrocie złożyłam wypowiedzenie. Z tego, co słyszałam, chwilę po tym "kierowniczka" wyleciała z hukiem... No cóż, chyba nikt się nie zdziwił.

praca

Skomentuj (5) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 98 (116)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…