Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
poczekalnia

#85052

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Wróciłem ci ja z zagranicznego wojażu (a dokąd, to za moment) i odpaliłem przegapione Polskie Drogi (wiem, taki trochę masochistyczny odruch). I tak mi się skojarzyło. W stolicy noszącej dumne miano Nursułtan, która notabene jest snem pijanego architekta i w innych miastach zaobserwowałem, że w chwili, gdy pieszy zbliża się do zebry ruch uliczny dosłownie zamiera. Stają nie tylko samochody ale i komunikacja miejska, a gdyby i pociąg jechał, to też by się pewnie zatrzymał. Patrzę z krawężnika: wszystko stoi, a przez przejście pełzną dwie babeczki. Później kierowca mojego środka lokomocji (na łebka, który przed chwilą stwierdził, że zaproponowane przeze mnie 1000 tenge to za dużo i zawiezie mnie za 700) wyjaśnia, że za lekceważenie pieszego jest potworny mandat. Ulice o kilku pasach ruchu - można śmigać. Miejscowi jeżdżą bardzo dynamicznie, ale nie więcej niż sześćdziesiątką. Kierowca pokazuje wszechobecne i nieoznakowane żółte skrzyneczki. Fotoradar i nie ma odwołania, a kara potężna i nieodwołalna. Można wyedukować użytkowników ruchu? Można. Pod warunkiem, że kara jest dotkliwa i nieuchronna.
A teraz z innej beczułki. Przez jakiś czas byłem odseparowany od polskiego piekiełka wyznań i poglądów. I obrazek z podobno dzikiego Kazachstanu. W restauracji siedzi grupka młodych ludzi. Kilka młodych dziewcząt w hidżabach i kilka panienek w mini. Chłopcy niektórzy brodaci, a niektórzy nie. Ci co chcą piją piwko, a ci co nie chcą soczek. Ci co chcą wiosłują coś, co wygląda na schabowego (tu mogłem się pomylić), a inni pierożki z warzywkami. Nikt nie krzyczy, że jest muslimem, chrześcijaninem, wege, czy kimś tam innym. Tolerancja i szacunek dla innych się to nazywa. Można? Można. Mój kierowca (Rosjanin urodzony w Kazachstanie przed rozpadem ZSRR i dalej tam mieszkający, bo mu się podoba) wytłumaczył mi to z niejakim pobłażaniem - tu żyje 120 narodowości i grup etnicznych. Każda ma swoje obyczaje i przyzwyczajenia. Bez wzajemnego zrozumienia chyba byśmy się powyrzynali nawzajem. A u nas dalej hejcik i plucie na tych, co się od nas różnią. Przykre.
Gdyby ktoś był ciekaw kraju, atrakcji i mieszkańców, to zapraszam do komentarzy. Pozdrawiam.

Skomentuj (13) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 69 (127)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…