Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#85109

(PW) ·
| Do ulubionych
Opowieści z pracy na recepcji - część czwarta i przedostatnia.

Trochę z innej strony o tym jacy wspaniali, pełni kultury i pomysłów są pracownicy korpo.

Jednego dnia, pod koniec zmiany (godzina 18, może 19) przychodzi do mnie pan, znany z widzenia, znajomy dobrego znajomego i oznajmia, że ktoś mu ukradł portfel.
Oczywiście pełna seria pytań - gdzie, co, jak?
Okazało się, że pan wyszedł na lunch i portfel miał, jak wrócił portfela nie było, a miał tam wszystkie karty, dokumenty i też kartę do pracy. Grzecznie poprosił, żeby sprawdzić czy przypadkiem nie wypadł mu portfel gdzieś w budynku i ktoś nie zabrał "bo u nas tyle Ukrainek pracuje jako sprzątaczki" (cytat).

Chłopaki z ochrony sprawdzili nagrania, w godzinach kiedy pan wyszedł na lunch w ogóle go nie znaleźli w podanym miejscu (podał złą godzinę), żadnego portfela nie widzieli, szefowa sprzątaczek przeprowadziła swoje śledztwo - portfela nie ma.

Następnego dnia pan się zgłosił po kartę jednodniową, poprosił jeszcze raz o przejrzenie nagrań, bo mu się przypomniało kiedy, o której i którędy łaził i sprawdził też czy nie zostawił portfela tam gdzie się w lunch zaopatrywał. Wynik poszukiwań - negatywny. Owszem pana na nagraniu znaleźliśmy, jednak nie widać nigdzie żeby gubił portfel.

Po południu widzę że pan się zbliża do recepcji, więc informuję że niestety, ale nic nie znaleźliśmy, że portfel miał (bo wchodził do budynku na kartę w tymże portfelu) i na pewno mu nie wypadł.

Co się okazało?
Portfel się znalazł. Dzień wcześniej koleżanka z biurka obok - dorosła kobieta z dwójką dzieci, zabrała mu portfel z biurka gdy odszedł od stanowiska pracy i schowała do swojej szuflady. Dla żartu. Też dla żartu poszła sobie do domu i nikomu nie powiedziała o tym świetnym żarcie.

No beka w uj, nie?

Na koniec - nie robiliśmy śledztwa, czy ta pani chciała ukraść ten portfel, a "żart" to była wymówka gdy zaczęło się robić zamieszanie, czy rzeczywiście to był żart. Na pewno wiem, że w efekcie gość musiał zablokować wszystkie karty i dokumenty i mam nadzieję, że to pomysłowa koleżanka pokryła wszystkie koszty odkręcania tego.

uslugi recepcja korporacje

Skomentuj (3) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 103 (109)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…