Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#85126

(PW) ·
| Do ulubionych
Właśnie wróciłem z zakupów w sklepie z najsłynniejszym płazem w nazwie.

Pani, która raczyła mnie obsługiwać była właścicielką owego przybytku (wiem o tym,kiedyś się orientowałem). Jej stosunek do mnie przerósł jakiekolwiek wyobrażenia na temat obsługi klienta.Ale do rzeczy: wziąłem ze sobą tylko 10 zł i kupiłem dwie paczki czipsów oraz napój.

K - kajserka
J - ja

K: To będzie 12 zł.
J: Ale czipsy są dwie paczki za 4 zł.
K: Ale to obowiązuje od jutra. Musisz dokładniej ceny sprawdzać.

Nie cierpię, gdy nagle przechodzi się ze mną na Ty, zwłaszcza, że mam obrączkę na palcu i aż tak młodo nie wyglądam. Mimo to kontynuowałem:

J: To wezmę tylko jeden raz czipsy.
K: To po co przychodzisz na zakupy jak nie masz pieniędzy?!

O nie. Wpieniła mnie. Zanim odpowiedziałem, ona dodała:

K: Odnieś rzeczy,których nie kupujesz.

Po otrzymaniu reszty pożegnałem się, nie zabierając w/w rzeczy. Usłyszałem za sobą:

K: Miałeś odnieść to picie i czipsy!
J: Ja tu nie pracuję!

Kto był piekielny? Może ja tym, że nie odniosłem artykułów, z których zrezygnowałem, ale uwierzcie mi, kobieta mnie wkurzyła.

Pozdrawiam.

Płaz

Skomentuj (13) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 104 (122)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…