Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#85129

~Takasobiesar ·
| Do ulubionych
Na wstępie muszę zaznaczyć, że mieszkam w Azji Wschodniej i nie spotkałam się ze zjawiskiem, które opiszę poza Azją.
Jedną z największych piekielności wg mnie są tzw. begpackerzy.

Begpackerzy to najczęściej zachodni podróżnicy, którzy proszą o daniny na dalsza podróż.
Często maja kartki wykonane w lokalnym języku proszące o wsparcie - nie raz, nie dwa mówili wyprost, że nie mają nawet na bilet powrotny. Niekiedy żebrają z dziećmi.
Pół biedy, jeśli spędzają zdjęcia, które zrobili czy grają na gitarze w zamian za pieniądze - mimo, ze jest to złamanie zasad ich pobytu, gdyż nie maja prawa zarabiać w jakikolwiek sposób.

Jednak to co doprowadza mnie do szewskiej pasji, to widok młodych zdrowych chłopaczków siedzących na tyłkach, proszących o pieniądze na dalsza podróż podczas gdy starsza pani co wieczór w tym samym miejscu zbiera kartony po sklepach na sprzedaż do skupu.
Co innego jeździć bez planu, pracować gdzieś dorywczo i jechać dalej, a co innego oczekiwać od innych „finansowania marzeń” podczas, gdy lokalsi zapierniczają 12 godzin dziennie.

Dzięki ludziom tacy jak oni kraje takie jak Tajlandia wprowadziły konieczność posiadania określonej ilości gotówki, by pokazać że ma się na własne utrzymanie.

Wiem, ze historia nie jest najwyższych lotów, ale polecam poczytać o tym zjawisku, które mam nadzieje będzie powoli wymierać.

Podrozemaleiduze

Skomentuj (12) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 225 (247)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…