Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#85193

(PW) ·
| Do ulubionych
Pracuję jako opiekunka osób starszych, w chwili obecnej na umowę-zlecenie, w domach podopiecznych. I tak sobie bezczelnie postanowiłam, że urlop by mi się przydał. A jak postanowiłam, to wykonałam - zgłosiłam pracodawcy, że we wrześniu nie pracuję, a rodzinom moich podopiecznych, że we wrześniu mnie nie ma. To "nie ma mnie" jest poniekąd zgodne z prawdą, gdyż obejmuje też wyjazd, najzwyczajniej w świecie po prostu fizycznie mnie nie ma, no ale nie cały wrzesień, natomiast owszem, cały chcę mieć wolny.

Pracodawca załatwił zastępstwo dla tych, co chcieli. Dwie osoby nie chciały - "my się ten wrzesień jakoś przemęczymy, nie chcemy nikogo innego, poczekamy aż pani Xynthia wróci". Nie twierdzę, że jestem taka cudowna, wspaniała i niezastąpiona, nie, po prostu starsze osoby nie lubią zmian i niektóre rodziny wolą poczekać, obejść się przez ten wrzesień beze mnie, niż miesiąc "męczyć się" z nową opiekunką, która będzie tylko na trochę.

Jedna rodzina bez problemów, OK, wyjeżdżam, damy radę, ale w październiku pani do nas wraca, tak? Tak, oczywiście. Natomiast druga... Najpierw męczenie i jojczenie "ale jak my sobie poradzimy z mamusią bez pani?". Grzecznie przypominam, że mój pracodawca może im dać inną opiekunkę na zastępstwo. "Nie, nie, my nie chcemy nikogo innego! My sobie jakoś we wrześniu poradzimy, tylko ten sierpień, ja pani mówiłam, że w drugiej połowie sierpnia na urlop jedziemy, no mamusia nie może wtedy zostać sama!". Tak, o tym ich urlopie wiem od dawna, od dawna jesteśmy umówieni co do opieki, w czym problem? No problem w tym, czy ja na pewno nie wyjeżdżam wcześniej?

Tak mi truli d..., teges, zawracali gitarę, że nieopatrznie wyrwało mi się, że wyjeżdżam dopiero 6-go września. Błysk w oku i natychmiastowa odpowiedź: "ooo, to świetnie, bo my właśnie chcieliśmy sobie przedłużyć trochę urlop, tak 2-go albo 3-go września wrócić...". No nie. We wrześniu NIE PRACUJĘ, a drugi września w ogóle nie wchodzi w rachubę, to pierwszy dzień szkoły i ten dzień jest zarezerwowany dla Młodej. Wytłumaczyłam, zrozumieli - a przynajmniej tak mi się wydawało. Pojechali na ten urlop, a dzisiaj dostałam sms-a: "Pani Xynthio, my jednak wracamy 2-go września późnym wieczorem, proszę rano przyjść do mamy".

No lecę, pędzę, mało nóg nie połamię! Prawie godzinę zajęło mi odpisanie na tego sms-a, bo wrodzona złośliwość coraz to lepsze teksty mi podsuwała, ale ostatecznie stanęło na mało zjadliwym, za to bardzo oficjalnym: "Z przykrością informuję, że MOJE plany urlopowe nie uległy zmianie, we wrześniu jestem niedostępna, jeśli jest potrzeba opieki nad państwa mamą również we wrześniu, zostanie przydzielone zastępstwo".

Zastępstwo i tak będzie potrzebne, bo jakoś nie widzę dalszej współpracy z rodziną tej podopiecznej...

opieka

Skomentuj (12) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 174 (180)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…