Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#85207

(PW) ·
| Do ulubionych
A tak mnie to dzisiaj zdenerwowało bardziej niż normalnie...

W Polsce, jak wiadomo, mamy ruch prawostronny i jako taki moim zdaniem obowiązuje też na chodniku. Wiadomo, że nie jest przestrzegany tak, jak na jezdni, jednak na bardzo ruchliwych chodnikach przy skrzyżowaniach bardzo pomaga.

Sama idąc chodnikiem, staram się iść prawą stroną, czasami trochę bliżej środka, zwłaszcza gdy po prawej mam ulicę.

Wielu ludzi jednak tego nie robi. Pół biedy, jak chodnik jest pusty, można się spokojnie minąć, gorzej jak jest trochę większy ruch i trzeba robić jakieś nagłe zwroty (szybko chodzę) lub gdy jest naprawdę ciasno i idzie się "na czołówkę”, aż ktoś ustąpi miejsca.

Najbardziej wkurzające są grupki zajmujące cały chodnik. Idziesz, chcesz wyminąć, albo się minąć, ale nie ma jak, bo święte krowy zajmują cały chodnik. Czasami chodzimy jakąś paczką po mieście, ale zazwyczaj dwójkami jak w przedszkolu, jak tylko ktoś się pojawia na horyzoncie. Więc się da.

Mieszkam w mieście tłumnie odwiedzanym przez turystów, więc nagminnym jest, że ktoś idzie i się rozgląda, zatrzymuje, by zrobić zdjęcie. Nie raz wpadłam lub prawie wpadłam na taką osobę, która idzie normalnie i nagle zatrzymuje się. Raz wytrąciłam babeczce telefon z ręki, bo nagle się zatrzymała tuż przede mną, a świateł stopu niestety nie miała. Oczywiście aj-waj!, bo telefon jej zniszczyłam. A wystarczyło zrobić krok w bok lub chociaż popatrzyć, czy ktoś za nią nie idzie. Ładny budynek nie uciekłby przez tę sekundę.

Podobnie ze ścieżkami rowerowymi przy chodnikach. To nie jest przedłużenie chodnika. Nie i już. Czasami sama jeżdżę nimi rowerem i wkurzam się na pieszych, więc nie chodzę po ścieżkach. Nawet by wyminąć idącą/stojącą grupę znajomych/wycieczkę. Można się po prostu przesunąć i wszyscy się zmieszczą.

Bez morału, musiałam wylać żale.

chodniki piesi

Skomentuj (22) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 79 (131)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…