Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#85229

(PW) ·
| Do ulubionych
Komentarze pod historią https://piekielni.pl/85228#comments nasunęły mi pewne skojarzenie.

Pracowałam wtedy w Domu Opieki, gdzie siłą rzeczy była również pralnia. Pralnia prała wszystko - pościel, ręczniki, rzeczy podopiecznych, ogólne obrusy, zasłony, firanki, służbowe stroje, ścierki, ściereczki, mopy, no po prostu WSZYSTKO. I owo "wszystko" obsługiwała jedna osoba oraz dwie pralki - bynajmniej nie przemysłowe, chociaż trochę lepszej jakości niż "marketowe". Na nasze jęczenia i błagania pani dyrektor odpowiadała, że pralki przemysłowe są za drogie, Domu na to nie stać. Wreszcie nadszedł taki czas, że nowa osoba zatrudniona na pralni stwierdziła, że "nie da rady" i na tych dwóch pralkach nie uda się oprać całego Domu.

Rozwiązanie? Część prania zaczęła być oddawana do prywatnej pralni, przychodziła stamtąd owszem ładnie uprana, z fakturką od 300 do 500 zł... Trzy razy w tygodniu (poniedziałek, środa, piątek).

Zadanie na poziomie piątej klasy szkoły podstawowej - po jakim czasie zwróciłby się dyrekcji zakup pralek przemysłowych?

dom_opieki

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 120 (120)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…