Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#85258

~zolzazla565456 ·
| Do ulubionych
Jak wszyscy wiemy (albo nie), za tydzień w większości banków zmienia się logowanie. Regulacje, sracje, generalnie utrudnianie ludziom życia pod pozorem bezpieczeństwa. Traf chciał (lub dopust boży), że jakiś rok temu zachciało mi się założyć lokatę w banku samochodowym, gdzie próbują być świętsi od papieża.

Już do tej pory było trudno się zalogować, bo trzeba było mieć token sprzętowy, którego siłą rzeczy nikt nie nosi przy sobie, a teraz postanowili ludziom obrzydzić życie jeszcze bardziej i wymyślili sobie, że autoryzacja będzie tylko i wyłącznie przez specjalną aplikację mobilną. Co to jest ściągnąć aplikację, pomyślicie. Ściągnąć może i nie problem, ale procedura uwierzytelniania, łączenia kont itd. to droga przez mękę... 11 kroków, z czego co jeden to głupszy, wymagający m.in. zadzwonienia na infolinię i podania stu różnych danych, zamawiania sms-ów, wpisywania sms-ów, ponownego zamawiania, ponownego wpisywania. Nadania hasła jak do Fort Knox (to akurat jedyny sensowny punkt), nadania nazwy, znowu zamawiania, znowu logowania... W innym banku sparowałam telefon z kontem w 2 minuty, widać tutaj "niedasię".

Niestety, lokata kończy mi się już po wprowadzeniu tych zmian, więc coś zrobić muszę, zatem próbuję wziąć byka za rogi i zainstalować ten dziwoląg.

1. Pobieram, instaluję, znajduję loginy i inne. Dzwonię, 2 razy rozłączyło mnie z infolinią na etapie wyboru pozycji z menu.
2. Nie rozłączyło mnie, alleluja, czekam... Co chwila reklama karty kredytowej albo kredytu albo jeszcze czort wie czego. Po 15 minutach słyszę, że czas oczekiwania może być dłuższy i... tak, rozłącza mnie z infolinią.
3. Zamawiam kontakt z ich strony. Błąd, nie zamawiam, bo trzeba wyrazić zgodę na przedstawienie oferty.
4. Próbuję się połączyć po raz 4. Czekam. Czas radośnie mija. W międzyczasie uznaję, że będzie łatwiej zamknąć rachunek niż się z nimi użerać. Zamknięcie po 30 dniach, do tego czasu zejdzie lokata. Czekam...
5. Połączyłam się, ale oczywiście, pani nie może mi udzielić żadnych informacji bez podania telekodu. Okazuje się, że mam błędny telekod. Mea culpa, aczkolwiek ostatnio używałam go rok temu, miałam prawo zapomnieć. Mogę nadać nowy telekod, ale w tym celu trzeba się przełączyć, przelogować, ponownie połączyć. Zaczynam się pienić jak szampon.
6. 25 minut rozmowy telefonicznej później, dowiaduję się, że nie mogę zamknąć konta, ponieważ na moim koncie jest zadłużenie w zawrotnej wysokości 2,50 zł.
7. Pytam się z jakiej racji, skoro spełniam warunki darmowości konta. Okazuje się, że opłata jest pobierana 1-ego danego miesiąca, a zwracana 10-ego następnego miesiąca. Zatem opłata za maj jest pobierana 1 maja, a zwracana 10 czerwca. W ten sposób zawsze mam ujemne saldo, chyba że dopłacę opłatę za konto, a potem dostanę zwrot nadpłaty na podane konto... Rozłączam się, bo i tak nic więcej nie zdziałam.
8. Z rozpaczy być może nawet założyłabym tę aplikację, skoro już mam nowy telekod, ale nadal muszę połączyć się z infolinią :D :D :D

Błędne koło.

bank

Skomentuj (16) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 83 (95)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…