Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#85275

(PW) ·
| Do ulubionych
Wracam z pracy rowerem. Jechałam pasem dla rowerów, wytyczonym po prawej stronie jezdni. Po jakimś czasie pas rowerowy zanika, ale za kilkadziesiąt metrów pojawia się ścieżka rowerowa przy chodniku, po lewej stronie ulicy.

Postanowiłam, że jak tylko przejadą samochody z naprzeciwka, skręcę i zjadę na ścieżkę. Niestety nie zdążyłam. Gdy tylko minęło mnie ostatnie auto z przeciwka, uniosłam lewą rękę, sygnalizując chęć skrętu i w tym momencie zostałam w nią uderzona przez dostawczaka, który już teraz, natychmiast musiał mnie wyprzedzić. Nie wiem, co miał w głowie kierowca, na pewno nie przepis, mówiący o zachowaniu minimum metra odstępu przy wyprzedzaniu roweru.

Nic poważnego mi się nie stało, ale zastanawiam się ile centymetrów brakowało, żebym została potrącona - w końcu nawet nie wyciągnęłam ręki prostopadle, a nawet jeśli, moje ramię na pewno nie jest metrowej długości.
A mówią, że myślenie nie boli...

Skomentuj (33) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 103 (131)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…