Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#85306

(PW) ·
| Do ulubionych
No cóż, przebystrość studentów nie zna granic. Za czasów dawnych, bo będzie kilkanaście lat temu, jeden z moich znajomych szukał mieszkania do wynajęcia w jednym z średnich miast w PL, nazwijmy je Wlove :D. Szukał długo i zawzięcie, ale to albo kwota nie taka, albo właściciel dziwny, albo zamiast właściciela ciągle odzywała się jakaś agencja... Nie znalazł.

Poddał się... nie.

Dał ogłoszenie (sam też trochę poszukał), że szuka lokalu komercyjnego, na obrzeżach (miał auto, więc komunikacja nie była problemem). Przedstawił warunki: 30-40 mkw + łazienka z prysznicem, raczej biuro, może być w przyziemiu. 4-5 dni, jest stary, bo stary lokal, bez łazienki, ale z przyłączem i ze ścianką. Trzeba pomalować, bo długo stało. Ale sucho, ogrzewanie z miasta, prąd jest. Była krótka rozmowa: on, młody programista szuka lokalu, żeby spotkać się z klientem i pracować w spokoju do późna (no przecież po to mu ta łazienka), bajka. Umowa cywilno-prawna spisana... tylko oddający w najem nie mógł pojąć, dlaczego młody się aż tak cieszy.

Otóż:
- lokal za circa 600 netto,
- + opłaty (może 200/m),
- z ogrzewaniem miejskim,
- miejsce do zaparkowania na ulicy,
- lokal wziął w najem na 5 lat.

Szybka akcja w stylu biała farba + meble z ikei i z demobilu, podłoga umyta, kibelek + drzwi + kabina w stylu ekonomicznym założona, kuchnia była prowizorka, ale zrobił coś w rodzaju aneksu, nawet mała pralka weszła, szyby do wysokości oczu zaklejone kremową folią, na folii napis - programowanie w językach XYZ + numer telefonu, na drzwiach napis: nieczynne zaraz wracam. Koszt - czuję, że zmieścił się w 3000 spokojnie.

Po tygodniu kawalerka na 5 lat na miłosnej-cławskiej polibudzie jak się patrzy za 600 co miesiąc netto, na użytek indywidualny, bez współlokatorów, bez problemów.

student wynajem lokal

Skomentuj (21) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 90 (144)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…