Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#85310

(PW) ·
| Do ulubionych
Ja wiem, że każdy z nas uczył się kiedyś jeździć, nikt się Hołowczycem czy Niki Laudą nie urodził, ale...

Wracałam wczoraj z miasta w godzinach szczytu. Zamiast autostrady, wybrałam drogę wiodącą przez park przemysłowy. I widzę: L-ka. Ok, trochę wolno jedzie, ale wyminę...

Nie dało rady. Panna jechała średnio 20 mil na godzinę na drodze z limitem do 50 (czasem było to 25, czasem 15). Dodatkowo jechała tropem węża w czasie sztormu, od krawężnika do środkowej linii. Widać, że to jedna z jej pierwszych lekcji.

I byłoby ok, bo przez większość dnia ta droga jest pusta, ale nie o szóstej po południu, kiedy w wielu okolicznych zakładach pracy kończą lub zmieniają się zmiany i panuje spory ruch w obie strony.

W końcu, zupełnie nieprawidłowo, wyprzedziłam L-kę, używając zatoczki do skrętu w prawo i łamiąc pewnie przy tym kilka przepisów.

I nie, nie winię dziewczyny, ja trzy lata temu też uczyłam się jeździć. Winię instruktora, który ewidentnie nie dopasował umiejętności uczennicy do wybranej trasy i idę o zakład, że samochody wyprzedzające ją na wariata stresowały ją bardziej niż to konieczne i odbierały przyjemność z jazdy.

P.S. Mieszkam w Anglii, stąd prędkość w milach i zatoczka do skrętu w prawo. :-)

Skomentuj (18) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 67 (113)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…