Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#85315

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Historia o tym, jak zostałem krypto-pedofilem

Niezbędny rys historyczny:
Jak część czytelników już wie, mam psicę. Żadne wielkie szaleństwo, wzięta ze schroniska, za to bardzo wdzięczna i posłuszna.

Jakoś rok temu władze w naszym mieście wymyśliły, że usuną trawniki i wsadzą tam ozdobne krzaczki. Do tego te krzaczki są polewane jakąś chemią, która psicy dobrze nie robi. Zaczęliśmy więc chodzić na spacery do sąsiedniego miasta, gdzie jest kawałek lasu/parku. By się tam dostać, trzeba przejść przez dwupasmową jezdnię. W godzinach rannych, gdy tam chodzimy, często w okolicy przejścia spotykamy kobietę 20-25 lat z córką. Taką córką, co już łazi, ale jeszcze niekoniecznie gada.

Ponieważ dziecko rwało się do zwierzaka, to Masza już się nauczyła - siada jak posążek i przyjmuje "pieszczoty".

Tyle historii.

Teraz sytuacja dzisiejsza. Biegnę na szybko do marketu, żeby kupić sobie jakieś rybki do jedzenia. Z marketu wychodzi ten maluch z jakąś starszą kobietą (babcia, jak sądzę). Młoda wyrywa się jej i biegnie do mnie, krzycząc "Mmmm! Pan! Hau hau!”.

Ja tłumaczę dziecku, że teraz Maszy nie ma, ale w poniedziałek czy wtorek znów się spotkają.

Babcia (?) podchodzi wściekła, łapie malucha za rękę (ale tak, że dziewczynka stopami do ziemi nie sięgała) i cedzi do mnie przez zęby: "Jеbany zboczeniec”.

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 174 (184)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…