Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#85358

(PW) ·
| Do ulubionych
O tym, jak chamska obsługa może na dobre zniechęcić klienta do całej marki.

Lotnisko w Bristolu, UK. Kilka lat temu. Czekałem na samolot i zgłodniałem. W zasięgu wzroku był pewien bar szybkiej obsługi sieci, która zasłynęła między innymi z tego, że pracownicy wsadzali penisy w bułki, robili zdjęcia i chwalili się w internecie.

Pomyślałem sobie, że to przecież pojedynczy wybryk i że szansa, że tutaj też tak robią jest mała. No to podchodzę, patrzę co jest w "menu" i nic mi to nie mówi. Za ladą zblazowany na maxa koleś, który wygląda, jakby był tu za karę. No ale witam się kulturalnie i pytam, czy może mi coś polecić.

Buc na to tylko odburknął:
- Wrrrr, nie wiem, wybierz coś po prostu!
- No właśnie nie wiem, co, bo nigdy tu nie byłem i chciałbym się do…

Nie dał mi dokończyć:
- A co mnie to obchodzi?! Po prostu coś wybierz!
No to dostosowałem się do poziomu:
- A to się p***dol! - warknąłem i wzmocniłem przekaz pokazując środkowy palec, po czym się odwróciłem i poszedłem.

Od tamtego czasu ta "restauracja" kojarzy mi się już nie tylko z wackiem w bułce, ale też z ch**ową obsługą.

gastronomia obsługa

Skomentuj (8) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 159 (191)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…