Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#85364

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Obok mnie mieszka bardzo młode małżeństwo z dwójką dzieci. Starsze ma 6 lat, młodsze rok. Nie kumplujemy się jakoś, jesteśmy bardziej na przelotne cześć, czasem z dziewczyną chwilę zagadam, jej mąż jest za to bardzo dziwny, więc gadki z nim raczej unikam.

Ostatnio zapukali do nas, samochód oddali do mechanika, a taka sytuacja jest, że z młodszym dzieckiem trzeba do lekarza jechać. Okej, nie ma sprawy, podrzucimy ich, tylko wiadomo muszą zabrać fotelik. No i ładujemy się do samochodu, sąsiad pakuje dziecko na tylne siedzenie, ale tak patrzę, a on zapiął pas, a dłuższy przełożył tylko wokół fotelika. Nie wiem czy dobrze to opisałam, ale ochrona dla tego fotelika żadna, bo przy każdym najmniejszym zakręcie wysunąłby się.

Bezpieczeństwo najważniejsze więc pytam, czy on nie zapina tego fotelika, bo przecież ten krótszy pas też powinien iść wokół, są do tego nawet specjalne zaczepy. Na to, jego żona z fochem mówi: "Widzisz! Mówiłam ci, że to się też zapina, bo ten fotelik zawsze się buja na każdą stronę, a ty nie słuchałeś!" Kopara mi opadła i pytam jak w takim razie jeździli z dzieckiem do tej pory? No normalnie, ona siedziała z tyłu i trzymała na zakrętach.

Nie chcę nawet myśleć, co by było przy jakiejś stłuczce, albo gdy jedno z nich musiałoby jechać z dzieckiem samo.

Skomentuj (5) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 223 (241)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…