Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#85559

(PW) ·
| Do ulubionych
Na naszej uliczce domów jednorodzinnych od pół roku mamy nowych sąsiadów - małżeństwo emerytów. Osobiście nie miałem z nimi dotychczas żadnego kontaktu poza „dzień dobry”, ale od innych sąsiadów słyszałem, że są bardzo wścibscy i wiele rzeczy im przeszkadza, a to kosiarka, a to szczekanie psów, czy nawet dym z grilla.

Aby wyjaśnić opisaną poniżej sytuację, muszę zacząć od tego, że mój starszy syn 2 lata temu zaczął trenować brazylijskie jiu-jitsu. Na początku myślałem, że to tylko słomiany zapał, ale ku mojemu zadowoleniu chłopak uległ fascynacji tą sztuką walki. Poza treningami w klubie, ostro ćwiczy także w domu. Postanowiłem więc zrobić mu praktyczny prezent, w postaci manekina treningowego. Niewtajemniczonym wyjaśniam, że taki manekin dokładnie odwzorowuje kształt ludzkiej sylwetki. Ma głowę, korpus, ręce, nogi i służy do ćwiczeń różnych technik brazylijskiego jiu-jitsu, judo lub zapasów. Manekina zamówiłem przez internet w tajemnicy przed synem i okazało się, że wolałby inny model. Odesłałem więc tego manekina i zamówiłem nowy, zgodny z oczekiwaniami syna. Nowy manekin został dostarczony do mnie dziś. Ponieważ nikogo nie było w domu, po telefonie od kuriera poprosiłem o przerzucenie manekina przez furtkę na teren mojej posesji, co też kurier uczynił. Dodam, że manekiny nie zostały wysłane w tekturowych pudłach, tylko po prostu owinięte grubą czarną folią.

Po około 2 godzinach od rozmowy z kurierem, odebrałem telefon od mojej żony. Dowiedziałem się, że do domu wróciła 20 minut wcześniej i zastała przed nim patrol Policji. Patrol został wezwany przez wspomnianych na wstępie nowych sąsiadów. Oświadczyli oni m.in., że:
- jestem członkiem mafii,
- zajmuję się w tej mafii ukrywaniem ciał zabitych członków innych gangów,
- te ciała przywożone są do mnie regularnie i dla niepoznaki w biały dzień,
- ciała zakopuję nad rzeką, skąd często wracam po nocach,
- można mnie złapać na gorącym uczynku, gdyż właśnie teraz jedno ciało leży na mojej posesji.

Dodam, że policjanci nakazali mojej żonie rozpakowanie manekina…

P.S. Z tymi powrotami nocą znad rzeki to akurat prawda…jestem wędkarzem…

Skomentuj (17) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 193 (203)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…