Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#85625

(PW) ·
| Do ulubionych
Robię sobie na boku inwentaryzację budynku mieszkalnego. W stanie wskazującym (na potrzebę remontu).

Chodzi ze mną Pani Administrator, żeby wszyscy lokatorzy mnie wpuścili, bo to w większość starsi ludzi i się boją, a własnego administratora znają.

No i opowiada mi ta Pani Administrator:
- A ta z 13 nas nie wpuści, bo z nią jesteśmy w konflikcie prawnym.
- ? - wykazałam zainteresowanie wyrazem mej twarzy, przez znaczące podniesienie lewej brwi.
- Bo ona chce sprzedać mieszkanie.
- Za to jeszcze palców nie obcinają.
- Nie, ale jest taki myk: ona nie ma własnościowego tylko 3% udziału w kamienicy. To jest jakieś 7m. Wywalczyła sądownie wskazanie jej lokalu mieszkalnego...
- ...a, że nie ma siedmiometrowych, dostała większy - dokończyłam. Klasyka tematu.
- Dokładnie. 35. Pokój, z kuchnią i łazienką. Wyremontowała i nagle ja widzę ten lokal na Piekiełko-Nieruchomości. LOKAL, a nie 3% udziału w nieruchomości! Z rzutem, piwnicą itd. No to ja tam dzwonię i mówię, że to nie tak.
- A Pan Leszek z Piekiełko-Nieruchomości co na tą rewelację?
- A Pan Leszek, że on tu tylko sprząta / nie wiem / nie znam się / zarobiony jestem i wystawia ogłoszenie jak mu klient przyniósł. Jak się kupujący doczyta u Notariusza to zobaczy, że kupuje 3%, a nie mieszkanie.
- Ale w ogłoszeniu jest cena od metra za 35m?
- A owszem. I jeszcze doliczyła do tych metrów antresole za pół ceny. Więc jako administrator wezwaliśmy ją do wyjaśnienia, ale ona jest w Niemczech, a na mieszkaniu jest jej córka. A Piekiełko-Nieruchomości ogłoszenia nie zdejmie, ręce umywa.
- Jak nic skończy się w sądzie.
- A najbardziej jest wkurfiające pani Talu, że tu jest 15 właścicieli i każdy po kolei zadzwonił jak widział to ogłoszenie, a teraz dzwoni co chwilę, żeby być poinformowanym na bieżąco.

Skomentuj (11) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 157 (163)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…