Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#85786

~smarkula111 ·
| Do ulubionych
Odkąd tylko pamiętam, nie mogę mieć swoich pieniędzy. Nigdy nie miałam czegoś takiego jak kieszonkowe. Nie to, żeby rodzice mi czegoś żałowali, nie, ale każdy, najmniejszy nawet wydatek musiał przechodzić przez ich ręce. Rozmowy zawsze były w stylu:
- Mamo, daj mi dychę.
- A na co potrzebujesz, to ci kupię?

Mam 17 lat i owszem, jestem niepełnoletnia i na ich utrzymaniu, ale jednak uważam, że mam już pewne prawo do prywatności, do własnych pieniędzy i kupienia czegoś bez ich wiedzy. Podkreślę, że tak było zawsze, to nie to, że zawiodłam ich zaufanie i kupowałam sobie coś niedozwolonego albo drogiego. Nigdy niczego sama sobie nie kupiłam.

Jako że szans na kieszonkowe nie ma, próbowałam sobie zarobić, ale z racji niepełnoletności na wszelkie zatrudnienie muszą wyrazić zgodę, a zarobione pieniądze mi rozliczają – co z tego, że mi ich nie zabierają, jeśli chcą widzieć paragony za wszystkie moje zakupy.

Mam zwyczajnie dość tej sytuacji...

Skomentuj (51) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 169 (187)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…