Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#85824

(PW) ·
| Do ulubionych
W ramach historii liberiany (https://piekielni.pl/85823).

Mam 19 lat, robię prawo jazdy. Instruktora polecił mi kolega, który jest trochę niezdarny, a zdał za drugim razem, więc uwierzyłam, że jego instruktor uczy dobrze.

No i było dobrze. A potem Piekielny Instruktor upodobał sobie łapanie mnie za udo, robienie sobie spacerków palcami po tymże udzie, ogólnie nadmiernie dotykalski się zrobił.

Stresuje mnie to niezmiernie, do tego stopnia, że miewam problemy z ruszeniem z miejsca, co się nie zdarza, jeśli [PI] mnie nie dotyka. Kilkakrotnie mówiłam mu, żeby zabrał rękę, bo mi to przeszkadza. Nie dociera.

Kiedy pierwszy raz kazał mi jechać na piątym biegu w pewnym momencie po prostu powiedziałam mu, że muszę zjechać, wysiadłam z samochodu i się rozpłakałam. I stałam jak taka sierota w środku lasu, z papierosem w łapie i rozmazanym makijażem. A czemu? Bowiem po raz pierwszy w życiu jechałam tak szybko (jakieś 120/h na liczniku), a [PI] progresywnie zbliżał się łapskiem do mojej waginy. I jak ja mam się skupić na nie wpierd*leniu się w drzewo jak obok siedzi dziad i mnie bezkarnie molestuje?

Nie mam odwagi tego zgłosić. [PI] pracuje w mojej szkółce już z dobre 15 lat i jest byłym policjantem. Tak tylko opowiadam z bezsilności.

prawo jazdy nauka

Skomentuj (29) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 178 (216)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…