Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#85844

(PW) ·
| Do ulubionych
Skoro jestem już przy klawiaturze, to tak mi się przypomniało z mojego przylotu do Polski/Warszawy na święta.

Samolot wylądował, jak zwykle ludzie stoją już w korytarzu, czekając na możliwość opuszczenia samolotu.

Są tacy, co siedzą i czekają, aż będzie można wygodnie wyjąć bagaż ze schowka, tak właśnie siedział sobie facet na środkowym fotelu, bo sam leciał w całym rzędzie (szczęściarz). Swoje drobiazgi, w tym telefon, położył na siedzeniu od strony korytarza. W pewnym momencie młody człowiek stojący tuż obok i czekający na możliwość wyjścia, po prostu nachylił się i zabrał telefon, schował go do swojej kieszeni, jakby nigdy nic.

No faceta, czyli właściciela telefonu, po prostu wcięło, zaniemówił. Dopiero jak inni pasażerowie zwrócili uwagę temu młodemu, to on wyjął telefon, położył go z powrotem na siedzeniu, powiedział „sorry” i jakby nigdy nic, stał dalej.

Nie rozumiem tego, co widziałem, bo przecież na co on liczył - i tak nie miał możliwości ucieczki czy jakiegokolwiek innego ruchu.

Skomentuj (20) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 153 (157)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…