Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#85993

(PW) ·
| Do ulubionych
Miałem kiedyś takiego kolegę, co wynajmował u mnie pokój w domu. Dom duży, sporo miejsca, więc mieszkaliśmy we dwóch i wszystko było w porządku. Dom położony w nieciekawej okolicy i równie nieciekawe były wtedy czasy. Pewnej nocy weszli nam z drzwiami jacyś bandyci i mieli do kolegi problem. Stanąłem w jego obronie - a także w obronie swojego domu. Zanim się zorientowałem, co się dzieje, to już leżałem na ziemi i mnie kopali. Było ich więcej, byli silniejsi, no nie mieliśmy szans. Do tego zdemolowali cały dom i ukradli wszystko, co im się zmieściło do kieszeni i toreb. Policja ich wprawdzie złapała, ale żadnego odszkodowania ani nic nie dostałem, skradzionych rzeczy również nie odzyskałem. Musiałem remontować dom na własny koszt i kupować wszystko od nowa.

Kolega po tej sytuacji wyprowadził się do innej dzielnicy. W ogóle wbił się na chama jakimś ludziom do domu i powiedział, że od teraz on tu mieszka, a oni mają się wynieść. Od razu też popadł w konflikty z sąsiadami, ale jednocześnie zaprzyjaźnił się z jakimiś gangusami, sam zaczął zachowywać się jak bandyta i myśli, że wszystko mu teraz wolno.

Co najgorsze, zaczął rozpowiadać na mój temat głupoty po mieście i wszystkich moich znajomych. Mówi, że to moja wina, że nas wtedy napadli, że nie zrobiłem nic, żeby mu pomóc, a nawet że razem z nimi go biłem, choć prawda jest taka, że broniłem go, oberwałem o wiele bardziej niż on, okradli mnie i zniszczyli mi dom! Mało tego - kolega sobie ubzdurał, że ma jakieś prawa do mojego domu, bo on też tam mieszkał i żąda ode mnie pieniędzy albo bym przepisał na niego dom i ziemię. Co chwilę do mnie dzwoni i mnie obraża, rozpowiada o mnie kłamstwa, gdzie tylko się da i straszy mnie swoimi nowymi kolegami-gangusami.

Jestem w szoku, że można być tak pazernym, bezczelnym, a przede wszystkim niewdzięcznym.

niewdzięczność przyjaźń

Skomentuj (26) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 110 (226)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…