Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#86145

(PW) ·
| Do ulubionych
To tak, w temacie klapsów/lania, zrozumiem jak zminusujecie, ale to jest moje:

OK. Ja może jestem stary, ale rozumiem różnicę między "laniem", a "laniem".

W życiu swoim dwa razy dostałem w kuper od rodzicielki.
Pierwszy raz - gdy pojechałem na rower na godzinę i wróciłem po pięciu godzinach.
Drugi raz - gdy miałem pilnować o 5 lat młodszej siostry, ona wróciła do domu, a mnie nie było.
I wtedy rozumiem - nawaliłem, należało się.

Od ojca mego nie wiem ile razy dostałem, bo to było całkiem losowe - był na coś zły - trzeba się wyładować.

Dlatego jedno od drugiego odróżniam.

A jak miałem jakieś 17 lat i ojciec na mnie podniósł rękę, to chwyciłem mu ją i odłożyłem na stół. Od 15 roku życia tańczyłem zawodniczo - to jednak wyrabia mięśnie.
Słuchajcie, jak ja się wtedy bałem... Jak mi się nie uda...

Ale wracając do tego od czego zaczynałem - naprawdę jest "bicie" i "bicie".

Jak kilka lat później w mieszkaniu studenckim wychowywaliśmy córkę koleżanki - to za zabawę z palnikami kuchni gazowej sam jej od razu dawałem po łapach.
A czy półtoraroczny dzieciak zrozumie tłumaczenie?

Więc tak - sam skrzywdzony jestem wielce biciem, ale rozumiem sytuacje, gdy jest to właściwe.

Skomentuj (46) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 124 (168)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…