Postaram się krótko lecz konkretnie.
Była sobie Pani lat około 25, bez faceta.
Poznałem ją jak się zatrudniałem do firmy, była 3 stanowiska wyżej niż ja. Po niecałym pół roku poszła na macierzyńskie i nikt jej nie widział na oczy przez prawie 2 lata, po czym wróciła na swoje stanowisko ucząc się go od nowa (w tym czasie ja również dzierżyłem to samo stanowisko zgodnie z "celami"). Nie minęły 3 miesiące jak pojawiła się rekrutacja na stanowisko wyżej.
Dostałem ja.
Za tydzień wybieram się jako świadek na rozprawę dotyczącą dyskryminacji bo Pani była bardziej doświadczonym pracownikiem i to ona powinna dostać "awans".
Skrajność w każdą stronę jest przesadnia.
Była sobie Pani lat około 25, bez faceta.
Poznałem ją jak się zatrudniałem do firmy, była 3 stanowiska wyżej niż ja. Po niecałym pół roku poszła na macierzyńskie i nikt jej nie widział na oczy przez prawie 2 lata, po czym wróciła na swoje stanowisko ucząc się go od nowa (w tym czasie ja również dzierżyłem to samo stanowisko zgodnie z "celami"). Nie minęły 3 miesiące jak pojawiła się rekrutacja na stanowisko wyżej.
Dostałem ja.
Za tydzień wybieram się jako świadek na rozprawę dotyczącą dyskryminacji bo Pani była bardziej doświadczonym pracownikiem i to ona powinna dostać "awans".
Skrajność w każdą stronę jest przesadnia.
zagranica poprawność_polityczna dyskryminacja
Ocena:
188
(214)
Komentarze