Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#86626

(PW) ·
| Do ulubionych
Pracuję w mediach, a dokładniej w czymś w stylu telewizji internetowej. Moja praca powiązana jest z programami na żywo, współpracuję ze studiem nagraniowym, z plikami, które to studio wypuszcza, czy takimi, które w programach mają się pojawić.

W związku z koronawirusem w marcu wprowadzono w mojej firmie pracę zdalną. Większość firmy opustoszała, oczywiście nie mój dział. Zostaliśmy jednak z ograniczonymi siłami, przez wprowadzenie pracy na zmiany. W skrócie, gdy codziennie pracujemy w zespole np. 10 osobowym, tak ilość nasza została zmniejszona do 5. Szef jednak zapewnił, że zarząd o tym wie, dlatego zostali przy tylko najważniejszych i najbardziej popularnych programach, abyśmy mogli wyrobić się w tej pracy.

Ostatnio dostaliśmy maila od zarządu na temat pracy w tych trudnych czasach. Wychwalali osoby pracujące w biurze, a także i osoby pracujące zdalnie, bo po kilku miesiącach wyszło, że poziom pracy się nie obniżył. Dodatkowo zaznaczyli, aby nie pracować dłużej niż przepisowe 8 godzin dziennie, że trzeba mieć też czas dla siebie. Rozwinęli się na kilka linijek jak to praca nie jest najważniejsza, że zawsze coś może poczekać do dnia następnego. Cudowny zarząd prawda?

Może i dla ludzi pracujących zdalnie.

Od początkowych założeń po zmianach w pracy nie ma już śladu. Pojawiło się dużo, nowych programów, które musimy ogarnąć, często zostając po godzinach (które są do wiecznego nieoddania).

Co w tym piekielnego? Aby program mógł powstać, zarząd musi potwierdzić i wyrazić zgodę. Więc teraz zarząd dokłada nam pracy, przez co zamiast 8 godzin dziennie, pracujemy 10, a nawet 12, a przy okazji pisze jak to ważne jest, aby pracować według zasad i się nie przepracowywać.

Skomentuj (10) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 132 (142)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…