Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Kontynuacja historii #86636 dotyczącej batalii z firemką windykacyjną.

Ręce i cycki opadają na prezentowany poziom durnoty pracowników tego bałaganu.

Przedstawiłam mailowo skan zaświadczenia o kradzieży dowodu osobistego, jednak to chyba za ciężkie do przełknięcia dla tych tumanów i twierdzą w odpowiedzi zwrotnej, iż wierzyciel czyli PKP SKM Trójmiasto nie zamierza zrezygnować z dochodzenia spłaty długu, a także, że jeżeli nie spłacę tych 166,78 w terminie nieprzekraczającym trzy dni... to zostaną skierowane "pozwy do przekazania długu na drogę postępowania sadowego jak i na dochodzenia organów ścigania  na podst. art 121 Ustawy Kodeksu Wykroczeń. " - cytat z e-maila.

Drugi smaczek - Inkaso nie zamierza się tak łatwo ode mnie odpierdaczyć, i mój "rzekomy dług" został ponoć umieszczony przez nich na stronce długi info. Sprawdziłam to - bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury.

Nosz curfa mać, jak to mawia TakaTamTala,zachowanie "pracowników" tej firemki zajeżdża mi zmuszaniem do określonego zachowania (191 Kodeksu Karnego).

Niech sobie zgłaszają gdzie chcą, mam kwit potwierdzający kradzież dowodu, chętnie go przedstawię w sądzie czy na komisariacie.

Skomentuj (16) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 77 (91)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…