Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#86673

(PW) ·
| Do ulubionych
Razem z najbliższymi bardzo przestrzegaliśmy rygorów kwarantanny. Baliśmy się, dodatkowo rodzice podwójnie w grupie ryzyka (wiek, oraz choroby w rodzaju cukrzyca, tarczyca). Urodziny dzieci były "wirtualnie", Święta też, tak samo majówka, pewne uroczystości rodzinne, jakie w tych kilku miesiącach przypadały. Byle tylko samemu się nie zarazić i nie być przyczyną zarażenia się kogoś innego.

Dlaczego o tym piszę? Bo moje dzieci były chyba jedynymi na osiedlu, które ten czas spędzały z nami w domu. Reszta rodzin wytrzymała tak może 2, może 3 tygodnie. Rzeczywiście, jak wtedy dzieci wychodziły na dwór, to pod nadzorem rodzica i każdy pilnował odstępów. Ale potem - dzieciaki biegały samopas, wspólne zabawy, berki itd. A ja swoje cały czas w domu. Sąsiedzi grillowali, popijawy, zapraszali znajomych z całej Polski niemal - my z rodziną każdy u siebie. My po zakupy raz na tydzień lub dwa tygodnie, inni codziennie po świeże bułeczki do sklepu i kilka plasterków wędliny.

No, ale poluzowali obostrzenia.
Powiem Wam, ciężko jest się zmusić do powrotu do życia społecznego. Mam wrażenie, że im bardziej się przestrzegało kwarantanny, tym ciężej od nowa zacząć. No, ale zacząć trzeba! Więc wspólnie stwierdziliśmy, że w ten weekend się spotkamy. Przyjechali do nas bliscy (podkreślę, wszyscy od wielu tygodni na home-office, wychodzący max raz na tydzień do sklepu) - mniej niż 10 osób (z dziećmi). Mile spędziliśmy dzień, było można porozmawiać, dzieciaki pobawiły się z dawno niewidzianymi kuzynami.

Dzisiaj jednak dowiedziałem się, że jestem nieodpowiedzialny i egoistyczny. Zaprosiłem obce osoby, przyjechały, nie wiadomo, jakiego wirusa przywlekły. Jak ja tak mogłem!

I tak - to wszystko usłyszałem właśnie od tych sąsiadów, co generalnie cały czas balują. I balowali też w ten weekend, co i u mnie byli goście.

koronawirus kwarantanna goście impreza moja jest lepsza od Twojej

Skomentuj (23) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 155 (185)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…