Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#86803

~smarkataSmarkula ·
| Do ulubionych
Z powodu lockdownu nagle zaczęłam dysponować dużą ilością wolnego czasu i, jak wiele innych osób, zrobiłam porządki w szafie. Niepotrzebnych rzeczy postanowiłam pozbyć się za pomocą apki przeznaczonej w sumie tylko do sprzedawania i kupowania ubrań.

Rzecz dzieje się za granicą, apka działa na zasadzie wrzucenia ogłoszenia z ceną, inni użytkownicy mogą od razu dokonać zakupu lub wysyłać propozycje cenowe, które mogę akceptować lub odrzucać. Zacznijmy od tego, że ciuchy sprzedawałam tanio, tak średnio powiedzmy po 3-5 E. Dostawałam świetne propozycje, jak sprzedanie za 20-30 centów, gdy propozycję odrzucałam, dostawałam często nieprzyjemne wiadomości, przykładowo takie:

- No heeej, 30 centów to za mało? A ile być chciała?
- Myślę, że z 3 euro mogę zejść na 2,5.
- Eee, to drogo...
- No trudno, pozdrawiam.
- A ja nie pozdrawiam, głupia krowo.

Jestem szczupła i uwielbiam ubrania luźno leżące typu oversize, takie workowate.
Jakaś kobieta zaproponowała odkupienie sporej części ciuchów, jeśli obniżę cenę o jakieś 20%. Zgodziłam się, żeby mieć już to wszystko z głowy.
Przy odbiorze zdziwiło mnie, bo kobieta była taka co najmniej na rozmiar 42/44, a wszystko, co sprzedawałam było 34/36. Nie chciałam się wcinać, kobieta zapłaciła i sobie poszła. Napisała do mnie potem, że chce prawie wszystko oddać, bo jest za małe. Napisałam, że przecież rozmiar podałam i sorry, ale od razu widać, że nosi ubrania 2-3 rozmiary większe, więc po co kupuje. Odpisała, że no tak, ale sugerowała się wymiarami w pasie i biuście i myślała, że będzie pasować, ale rękawy są za ciasne. odpisałam, że przecież chodzi o rzeczy typu oversize (jasno zaznaczone w każdym ogłoszeniu), więc mimo luźnej formy nadal przeznaczone dla osób noszących 34/36 i dla takich skrojone są rękawy. Baba wysłała mi na maksa chamskiego maila, że ją obrażam, ona nie jest gruba, a rzeczy są brzydkie i brudne i mam je sobie zabrać z powrotem. Nie chcąc się dalej szarpać napisałam, aby odwiozła rzeczy, to oddam jej kasę. To ją poirytowała jeszcze bardziej.

- Żarty czy co? Przyjedź se sama do mnie, jeszcze się będę do ciebie tłukła!
- Nie przyjadę, mi nie zależy na tym, żeby rzeczy zabrać z powrotem, tylko pani na oddaniu ich.
- Bezczelna jesteś, smarkulo, oddaj mi w takim razie przelewem.
- Nie.
- Zobaczymy.

Nic dalej się nie zadziało poza tym, że wystawiła mi opinię z jedną gwiazdką pisząc, że jestem chamska, ciuchy są źle skrojone i nazwałam ją grubaską.

zagranica

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 107 (129)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…