Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Moja Spółdzielnia Mieszkaniowa postanowiła zrobić remont drogi wewnętrznej - służącej głównie jako parking dla mieszkańców (częściowo płatny z miejscami dedykowanymi, częściowo bezpłatnymi - dla wszystkich). Uliczka jest pokryta asfaltem wielokrotnie łatanym - góry i doliny. Od 1 lipca od godziny 6:00 rano budzi nas odgłos młota pneumatycznego - drrrrr drrr drrrrr- zdzieranie asfaltu. Przy obecnych upałach nie da się spać z zamkniętymi oknami! Około godziny 8:00 odgłos ten zamiera. Zastępuje go cichuteńkie klik klik - kładzenie śliczniuteńkich kosteczek brukowych. Parking będzie piękny!

Około godziny 15:00 panowie budowlańcy udają się na zasłużony odpoczynek aby od następnego dnia - od godziny 6 rano - powitać mieszkańców kolejnym drrrr drrrr drrrr młota pneumatycznego zdzierającego kolejną warstwę asfaltu, aby po dwóch godzinach zastąpić go cichym klik klik klik który towarzyszy układaniu kosteczki. Ja tam akurat - obudzona o 6 głośnym drrrrr - wstaję i szykuję się do pracy. O zakończeniu odgłosu drrrrrrr około godziny 8 wiem od męża-emeryta, który ostatecznie, jako emeryt, odeśpi sobie po południu.
Ale co z ludźmi pracującymi np na noce? albo kończącymi pracę nad ranem? Mało jest takich w 16-piętrowym bloku mieszczącym w sobie 94 mieszkania?

Czemu nie da się zdzierać asfaltu (drrrr drrr) od godziny, powiedzmy 11 do 14? a rano od 6 układać cichutko kostkę (klik klik klik)??

Skomentuj (46) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 126 (188)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…