Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#86941

~marlena ·
| Do ulubionych
Między mną a moją teściową doszło kilka lat temu do spięcia, które skutkowało tym, że przez długi czas traktowałyśmy się nawzajem z chłodną obojętnością. Podczas ostatnich świąt Bożego Narodzenia postanowiłam wyciągnąć rękę do zgody, przeprosiłam teściową i dałam do zrozumienia, że ja również już jej wybaczyłam. Teściowa co prawda nie przeprosiła, ale nasze stosunki zdecydowanie się poprawiły i wszystkim w rodzinie ulżyło.

Na wiosnę w związku z wiadomą sytuacją nie odwiedziliśmy ani moich rodziców, ani teściów. Ponieważ oboje z mężem pracujemy nadal częściowo zdalnie, gdy udało nam się zgrać terminy home office pojechaliśmy do moich rodziców, ponieważ nie byliśmy u nich od października. Na urlop kilka tygodni później pojechaliśmy do teściów. Teściowa przywitała mnie tą samą chłodną obojętnością, do której przyzwyczaiłam się przez lata, później jednak pomyślałam, że coś jest nie tak, skoro teoretycznie byłyśmy pogodzone, to skąd nagle ten nawrót złych emocji? Przy okazji więc zagadałam do niej, mówiąc, że cieszę się, że w końcu udało nam się przyjechać i tym bardziej, że czasy konfliktu mamy już za sobą. Teściowa chwilę milczała, a gdy chciałam znów się odezwać, wypaliła:

- Ty już mi się tu nie podlizuj, fałszywa suko! Na święta taką dobrą udajesz, że niby chcesz się pogodzić, a potem mojego syna i wnuka trzymasz pół roku z dala ode mnie! I jeszcze wywiozłaś ich do swoich szurniętych rodziców, żeby im mącili w głowach!

A miało być tak pięknie...

Teściowa

Skomentuj (8) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 114 (126)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…