Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#87003

~Niecierpek ·
| Do ulubionych
Od kilku tygodni opiekuję się dzieckiem znajomych. Opieka to za dużo powiedziane, bo sama pracuję, ale generalnie mam dzieciaka nakarmić, napoić i pilnować, żeby sobie krzywdy nie zrobiło. Forsy za to nie biorę, bo to sąsiedzi, którzy być może staną się rodziną. Sama dzieci nie mam, więc się na nich zbytnio nie wyznaje, ale moim zdaniem od 6-cio latki można wymagać, żeby sama sobie zawiązała buty, żeby zrobiła sobie kanapkę (pokrojony chleb i jej ulubione masło orzechowe są cały czas na wierzchu), mycia rąk i spuszczania wody w ubikacji...
Dzisiaj straciłam cierpliwość, bo rodzice narzekają, że dzieciak nie śpi, bo nie jest zmęczony.

No fajnie, tylko wzięta na spacer po 15 minutach zaczyna beczeć, że jest zmęczona i że się nudzi.
Na placu zabaw nie zawsze są inne dzieci, a ona sama się bawić nie będzie, bo to nudne. Nad jezioro wzięłam raz i powiedziałam, że więcej nie wezmę, bo się nie słucha, a ja ryzykować wypadkiem nie będę.

Dzisiaj postanowiłam sięgnąć po technologię i ustawić dzieciakowi grę na x-box kinect. No i fiasko, bo co sekunda płaczliwym głosem było oznajmiane, że ona nie umie, wliczając w to odpowiedź na moje pytanie, czy umie podnieść prawą rękę.

Jedyne co dzieciak robi, to ogląda jakieś kompletne bzdury na tablecie. Czytać - nie, bo ona nie umie (ale nauczyć się też nie, bo to nudne).
Rodzice - oh dlaczego ona taka jest?
Pomyślmy - co robi mamusia z tatusiem i z dzieckiem jak są w domu? Dzieciak ogląda tableta, a mamusia i tatuś telewizję. Mamusia gotuje i zamiast zagonić małą do pomocy, to jest: nie przeszkadzaj, oglądaj tableta. Sprzątanie - to samo. Wiązanie butów, nie ma czasu, daj, zawiąże. Jak była zdalna szkoła, to dzieciak miał napady histerii za każdym razem, bo ona nie umie i nie będzie się uczyć, bo nudne i rodzice odpuścili.

Jedziemy na wycieczkę cała zgrają (4 dorosłych, pies, ona i jej przyrodni brat) - dzieciak bierze tableta...
Nie będę się wcinać między wódkę a zakąskę, nie będę wychowywać im córki. Szkoda tylko dzieciaka, bo już ma postawę, że ona pracować nie będzie, bo jest za leniwa i zrobi sobie dzieci i będzie z benefitów żyła.

A wściekam się, bo mi ten jej tablet w pracy przeszkadza, ona sama marudzi, ale nic innego nie wchodzi w grę (wszelkie pomysły chętnie przyjmę).

Skomentuj (32) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 144 (158)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…