Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#87108

~Bednar ·
| Do ulubionych
Przy wejściu do pobliskiego cmentarza stoi budka ze zniczami, wkładami do nich, sztucznymi kwiatami.

Prowadzi ją starsze małżeństwo, jak sami przyznają- bardziej dla rozrywki niż dla pieniędzy. Kokosów nie zarabiają, ale dzieci wyprowadziły się do większego miasta, zaglądają tylko na święta i niedzielne obiady, więc państwo nie chcą się nudzić w domu.

Sam mam z nimi dobry kontakt, ponieważ są na prawdę sympatyczni, i tak ostatnio podczas zakupu wkładów powiedzieli mi, że ludzie mają do nich pretensje... o kradzieże na cmentarzu.

Tak- powiedzieli mi, że regularnie słyszą pretensje w stylu "Taki drogi znicz mi zginął! A państwo siedzą tu w tej budce i nic nie pilnują!" Nie wiem czego ludzie oczekują- że będą siedzieć w tej budzie 24h na dobę i szperać każdemu w torbach, co wniósł, a co wynosi z cmentarza? Albo, że któreś z nich będzie ukradkiem obserwować każdego, kto odwiedza groby, czy przypadkiem czegoś nie zabiera (przy okazji trzeba by prowadzić rejestr, kto się opiekuje jakimi grobami i co na nich ma).

Powiedzieli mi, że owszem, zdarza się, że ktoś przyjdzie i kulturalnie zapyta, czy przypadkiem nie rzuciło im się w oczy, aby ktoś wynosił taką wiązankę czy taki znicz, bo jeszcze wczoraj było, a dzisiaj już nie ma, ale są to sporadyczne przypadki. Najczęściej padają pretensje jak wyżej.

Co ludzie mają w głowach?

Skomentuj (11) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 146 (156)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…