Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#87186

(PW) ·
| Do ulubionych
Siła przymusu bezpośredniego ze strony naciągniętego po raz n-ty mięśnia brzuchatego zmusiła mnie do zgłoszenia się wczoraj wieczorem do chirurga w trybie pilnym.
W poczekalni ostrego dyżuru standardy cywilizacyjne po polsku, czyli człowiek na człowieku. Nie wystoję i nie wysiedzę na podłodze (bo z podłogi będą musieli mnie podnosić), więc dokuśtykałam do najzdrowiej wyglądającego człowieka i zapytałam, czy może się przesunąć na ławce, bo noga boli mnie jak cholera. Przesunął się, zmieściłam się, siedzę.

Nie minęło 15 sekund, kiedy kobieta znajdująca się jakieś 3 metry ode mnie bardzo głośno powiedziała, że ona nigdy nie zajęłaby zwolnionego miejsca bez zapytania wszystkich, czy im to nie przeszkadza, bo może ktoś chce usiąść, a nie ma odwagi poprosić.

Miałam jej powiedzieć, że na szczęście nie jestem nią (i dodać parę innych ciepłych słów), kiedy babka stojąca obok niej warknęła "Boguśka, ostatni raz ci mówię, weź się wreszcie zamknij, normalnie wstyd się z tobą pokazywać!". Boguśka spurpurowiała i zajęła się komórką.

Normalnie odrobinę wiary w ludzi nagle odzyskałam.

Skomentuj Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 166 (172)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…