Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#87238

(PW) ·
| Do ulubionych
Będąc kiedyś w aptece udało mi się kupić opakowanie tabletek bez tabletek. W kupionym przeze mnie pudełku znajdował się fabrycznie zgrzany blister, ale nie było w nim ani jednej tabletki. Jako, że tabletki są mi niezbędne do normalnego funkcjonowania, nie mogłem od tak machnąć ręką. Wziąłem paragon i wio nazad do apteki.

Po odstaniu słusznej chwili, w końcu udało dobić mi się do okienka. Przywitała mnie stara prukwa (milszego określenia na tą panią nie jestem w stanie z siebie wyłuskać), której w kilku prostych słowach wyjaśniłem z czym przychodzę i pokazałem felerny blister. Całe moje tłumaczenie zostało skwitowane krótkim "No i...?". Nie powiem, na krótką chwilę zgasił mnie ten jakże wredny popis elokwencji, ale nie poddałem się i nadal będąc kulturalny próbowałem wyłożyć w czym tkwi problem.

[Ja]: No wie Pani, ja te leki potrzebuję i chciałbym wymienić...
[Stara Prukwa]: Ślepy czy niewidomy?! (tu wskazuje na kartkę z komunikatem) Leków się nie zwraca!
[J]: Ja nie chcę zwrócić leku tylko wymienić, przecież ewidentnie widać, że to wada produkcyjna i w opakowaniu nie ma ani jednej tabletki.
[SP]: A już ci! Ja was znam ćpuny! Wyłuskał sobie tabletki i teraz chce kolejne! Nic nie dostaniesz! Następny!
[J]: Może mi Pani łaskawie wytłumaczyć jaki cudem miałbym się naćpać lekami na XXX? (wolę nie podawać nazwy choroby, ale mogę was upewnić, że przedawkowanie tabletek skończyłoby się co najmniej wizytą na OIOM-ie a nie odlocie w krainę zapomnienia)
[SP]: Powiedziałam następny!
[J]: Jeśli Pani nie chcę ze mną rozmawiać poproszę z kierownikiem.
[SP]: Boże kolejny. Maryśka! Chodź tu bo kolejny się awanturuje!

Zanim przejdziemy do rozmowy z kierowniczką chciałbym jednak zwrócić uwagę na zachowanie osób starszych, które również były wtedy w aptece. Podczas rozmowy z prukwą ani jedna osoba nie stanęła po mojej stronie, za to co się nasłuchałem komentarzy to moje. "Ahh ta dzisiejsza młodzież...", "Grzeczniej do Pani chłystku!", "Jakby mój wnuk taki był to bym go za jaja powiesił!", "Bój się Boga! Marylka słyszysz ty to...?", ech szkoda strzępić... No.

Po rozmowie z panią kierownik, córką starej prukwy tak swoją drogą, bez problemu otrzymałem nowe opakowanie tabletek, przeprosiny i zniżkę na kolejne zakupy. Chwilę również sobie porozmawialiśmy i okazało się, że prukwa dołożyła się córce do interesu w zamian za możliwości pracy aż do emerytury przez co nie może (nie wypada) jej zwolnić. Poza tym mamuśka jest bardzo konserwatywna i pewne perturbacje dotyczące młodszego brata pani kierownik sprawiły, że każdy osobnik płci męskiej noszący długie włosy jest przez prukwę traktowany jak kupa gó... Niezbyt miło.

Ale o co chodzi? Otóż syn prukwy był przez lata wychowywany na idealnie ułożonego chrześcijanina, non stop w koszuli, najlepiej pod krawatem, tylko muzyka klasyczna i oczywiście musiał zostać lekarzem. W wieku 19 lat rozpoczął studia w Anglii, ale jak się później okazało nie na medycynie a jakiejś uczelni artystycznej. Przez okres studiów mieli ze sobą jedynie kontakt telefoniczny. Po pięciu latach wrócił do domu odmieniony. W długich włosach, skórzanej kurtce i dżinsach z dziurami, kolczykami, tatuażem i gitarą na plecach. Do tego papierosy zamienił na e-papierosy a schabowego na kuchnię wegetariańską. No i co najgorsze ogłosił, że jest ateistą. Prukwa syna wydziedziczyła ze słowami, że ten antychryst i ćpun nie zasługuję na bycie jej potomkiem.

I tak z historii o wrednej babie przechodzimy do historii jak nie wychowywać własnych dzieci.

A jeśli chodzi o panią kierownik to tak nam się miło rozmawiało, że mimo upływu kilku lat od tego zdarzenia do dzisiaj zdarza nam się wyskoczyć razem na kawę :)

*Żeby nie było, że jakaś obca kobieta od razu zaczęła mi opowiadać historię swojej rodziny. Pełną opowieść usłyszałem dopiero, na którymś z kolei spotkaniu z panią kierownik. Przy przeprosinach w aptece dowiedziałem się jedynie, że jej mama ma awersję do osób z długimi włosami.

Skomentuj (1) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 116 (130)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…