Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#87262

(PW) ·
| Do ulubionych
Jak wiemy, na chwilę obecną jesteśmy w stanie epidemii Koronki. Coraz więcej przypadków, coraz więcej osób na kwarantannie, coraz więcej obostrzeń itp, itd... I właśnie o kwarantannie będzie mowa.

Czytając komentarze w różnych portalach informacyjnych czy mediach społecznościowych dowiemy się, iż nie ma żadnych informacji o zamkniętych sklepach, a przychodnie, urzędy, banki pozamykane. Podsumowując: w przychodniach wirus jest, a w sklepach nie ma... Dlaczego "nie ma"? Już tłumaczę.

W pewnym sklepie jest 18 pracowników. Dosyć spory sklep, ale nie olbrzym. Okazało się, że jedna pracownica miała dodatni wynik, więc kwarantanna. Zgodnie z tym, co mówią politycy czy Sanepid- w takiej sytuacji na kwarantannę powinni iść wszyscy pracownicy razem z osobami, które z Nimi mieszkają, plus dezynfekcja sklepu i zrobione testy. Jednak reszta pracowników normalnie pracuje, dezynfekcji nie było, a testów tym bardziej. Więc Ci pracownicy mogą roznosić wirusa, i o tym nie wiedzieć. I tylko w tym miesiącu dowiedziałam się o takich 4 sklepach.

Po dodzwonieniu się na infolinię sklepu dostaję informację, że dezynfekcja była przeprowadzona. Kierownik Sklepu zaprzecza, bo by musiał być o tym poinformowany (sklep w którym wcześniej pracowałam, więc pracownicy znani i procedury też. Nie mogłaby firma wejść zdezynfekować sklepu bez chociaż 1pracownika sklepu).
Podsumowanie: wirus w sklepach jest, ale żeby nie siać paniki jest to ukrywane. Wiedzą o tym pracownicy i osoby, którym Ci pracownicy to powiedzą. I to jest piekielne.

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 79 (89)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…