Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#87325

(PW) ·
| Do ulubionych
Dziś będzie o tym, jak kierowcy nie zwracają uwagi na znaki drogowe.

W pracy mam parking. Umieszczony on jest po zewnętrznej krawędzi budynku biurowca. Sam budynek jest w kształcie litery U. Wjazd na parking jest w lewej górnej części U, a wyjazd w prawej, górnej. Parking nie jest szeroki. Wystarczy miejsca na to, aby samochód stanął prostopadle do budynku i na jeden pas do ruchu. W związku z tym parking jest jednokierunkowy. Informuje o tym znak przy bramce do wjazdu, przy bramce do wyjazdu, oraz znaki umiejscowione co jakiś czas wzdłuż drogi.

Moje biuro mieści się na parterze, więc z okien mam widok na to, jak ludzie poruszają się po parkingu. Kilka razu dziennie zdarzy się, że ktoś pojedzie pod prąd. Już się do tego przyzwyczaiłam. Jednak gdy ruch jest większy niektórzy potrafią stać przy bramce wjazdowej, z zamiarem wyjechania i trąbią na kogoś kto chce wjechać. Zwykle po kilku minutach to ten, który jedzie pod prąd musi wycofywać i przepuszczać osobę wjeżdżającą.

Jednak ostatnio rozpętała się walka. Pan w dużym i drogim samochodzie nie chciał ustąpić. Uważał, że ma bliżej wjazd niż wyjazd, więc mu jest tak wygodniej. Co z tego, że przy wjeździe stał już samochód, a z czasem utworzyła się ładna kolejka do wjazdu na parking. Pan dopiero odpuścił po około godzinie, jak przyszli ochroniarze, którzy zaczęli straszyć go policją.

Skomentuj (2) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 109 (115)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…