Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#87354

~sikora ·
| Do ulubionych
Jestem adoptowana. Rodzina, którą uznaję za moją, adoptowała mnie, gdy miałam niecały rok. Jakiś czas temu, po rozmowie z mężem, zdecydowałam się dowiedzieć, kto jest moimi rodzicami biologicznymi. Ot, chciałam się dowiedzieć, skąd właściwie pochodzę - trudno to wytłumaczyć ludziom, którzy tego nie doświadczają. Żeby nie rozwlekać nadmiernie historii, powiem, że ojciec nie żyje, matka nie była zainteresowana spotkaniem, za to udało mi się porozmawiać z siostrą - okazało się, że mam czwórkę rodzeństwa, jestem najmłodsza, "rodzice" nie chcieli zajmować się kolejnym dzieckiem, zrzekli się praw w szpitalu.

Jednak nie pisałabym tego tutaj, gdyby nie było piekielnego akcentu. Okazało się, że gdy matka była ze mną w ciąży, piła alkohol. Jedyne co, to przerzuciła się z wódki na tanie czerwone wino - to były czasy, kiedy część ginekologów zalecała, że to dobrze zrobi dziecku. Siostra nie pamięta, ile tego było, bo sama miała kilka lat, ale na pewno sporo, bycie alkoholiczką "zobowiązuje".

Wtedy zrozumiałam wiele rzeczy. Picie w ciąży powoduje nie tylko FAS - efekty dużo częściej są trudniej uchwytne. Ale zgadzają się problemy, z którymi zmagam się od dawna. Trudności z koordynacją ruchową, jako małe dziecko byłam rehabilitowana). Problemy ogarnianiu przestrzeni - parkowanie samochodem to dla mnie wciąż koszmar, choć prawko mam wiele lat. Trudności w nawiązywaniu kontaktów z innymi ludźmi, byłam "dziwnym dzieckiem" - miałam tylko jedną przyjaciółkę w dzieciństwie, reszta mnie odrzucała, bo reagowałam nieadekwatnie do sytuacji, odpowiadałam nie na temat, zaszywałam się w swoim świecie, nie chciałam rozmawiać o tym, co ich ciekawiło. W szkole i potem na studiach radziłam sobie nawet nieźle, ale problem z matematyką ciągnął się za mną przez wszystkie etapy edukacji. Bardzo duże problemy z koncentracją. Bywały sytuacje, kiedy miałam poczucie, że nie umiem przyswoić sobie wiedzy dlatego, że mam jakąś blokadę - trudno to opisać, trzeba poczuć. Dodam, że nie mam autyzmu albo innego zaburzenia z tego spektrum, z czasem nauczyłam się żyć z ludźmi i mam grupę dobrych znajomych, odnajduję się w społeczeństwie.

Przez głupotę biologicznej matki mam problemy, niektóre zostaną pewnie na całe życie. O niezbyt szczęśliwym dzieciństwie przez moje wyobcowanie nie mówiąc. A to wszystko przez głupotę matki. Bo przecież sobie trzeba golnąć. Do picia w ciąży przyznaje się ok. 20% kobiet. Co rok rodzi się kilka tysięcy dzieci z FAS. A ile jest takich, jak ja, które nie widnieją w żadnych wykazach?

alkohol matka

Skomentuj (39) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 148 (168)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…